Co trzeci Polak przeszedł już zakażenie – uważają eksperci z ICM UW

  • Fot. Pixabay
    Fot. Pixabay

Aby prognozowanie pandemii było skuteczne, należy poprawnie szacować odsetek osób, które faktycznie przeszły zakażenie - mówi dr Franciszek Rakowski z Zespołu Modelowania Epidemiologicznego Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego (ICM) Uniwersytetu Warszawskiego. Według ekspertów z ICM na początku marca takie osoby stanowiły w Polsce już 25-33 proc. społeczeństwa.

Model prognozowania pandemii koronawirusa zbudowano w ICM w oparciu o model rozprzestrzeniania się grypy. Z czasem został on zaktualizowany o wpływ czynników związanych z obostrzeniami typu zamykanie szkół, zakładów pracy, wprowadzenie regionalnych lockdow’nów. Uwzględniono również mechanizm kwarantanny i izolacji domowej, a także przebieg procesu szczepienia i nabywania odporności w różnych grupach wiekowych. Aktualizowano także o rozprzestrzenianie się wariantu brytyjskiego koronawirusa, który zaczął w Polsce wypierać jego pierwotną postać.

"Największy wpływ na nasze predykcje miała jednak niepewność związana z dark figure , czyli odsetkiem osób, które rzeczywiście przechorowały zakażenie koronawirusem" - zaznacza dr Franciszek Rakowski. A czynnik ten jest niezwykle istotny w modelowaniu przebiegu pandemii, gdyż  każda osoba zakażona - zakaża innych. Jeśli takie osoby nie są zarejestrowane, nie można ich uwzględnić w modelu. Jednocześnie osoby, które już zachorowały, nie będą podatne na kolejne zakażenia, co również ma wpływ na dynamikę szerzenia się pandemii i powinno być ujęte w modelu.

Na świecie zakłada się, że faktycznie zakażonych jest więcej od 4. do 8. razy w porównaniu do oficjalnych statystyk.  Według danych MZ, liczba zakażeń wirusem SARS-CoV-2 wykrytych w Polsce od początku pandemii wynosi ponad 2 mln 267 tys. Przy założeniu, że Polaków jest 37 mln - oznacza to, że zakażenie stwierdzono u ok. 6 proc. ludności Polski. Jednak liczba osób faktycznie zakażonych jest kilkakrotnie większa.

Scenariusze rozwoju epidemii zależą od dark figures. Dr Franciszek Rakowski wyjaśnia dlaczego. "Nie wiedzieliśmy, ile osób w Polsce było faktycznie uodpornionych na zakażenie. To mogło być albo 20 procent, albo ponad 40 procent. Sytuacja, w której ponad czterdzieści procent społeczeństwa jest uodporniona, blokowałaby rozwój gwałtownej i wysokiej trzeciej fali. Z kolei 25 procent powoduje, że fala szłaby bardzo szybko do góry. Z naszych szacunków wynika więc – a mówię o stanie na 1 marca br. - że jeśli chodzi o immunizację, to jesteśmy prawdopodobnie na poziomie 25-33 procent. Na tym etapie pandemii dla skuteczności działania modelu istotne jest to, czy gdy wykrywamy zakażenie tysiąca osób - to tak naprawdę zakażają się cztery tysiące osób, czy może osiem tysięcy. To wcześniej nie było kluczowe, ale teraz jest".

Niestety w Polsce od początku pandemii nie prowadzono systematycznych badań przesiewowych, które pozwalałby co miesiąc lub przynajmniej co dwa miesiące określać, u jakiego odsetka populacji wytworzyły się przeciwciała. "Moim zdaniem to konieczność! Gdyby kiedyś doszło do kolejnej epidemii, trzeba natychmiast wprowadzić program systematycznego przesiewowego badania przeciwciał" – ocenia dr Rakowski.

Aby skuteczniej prognozować rozwój pandemii, kluczowy jest też monitoring sekwencji wirusów , szczególnie w sytuacji gdy wirus szybko mutuje. "To dwie kluczowe dane, które powinny być badane w trybie ciągłym" – podkreśla dr Rakowski

Prognozy rozwoju pandemii Covid-19 można śledzić na stronie ICM UW

Źródło PAP Nauka w Polsce

 

Czytaj także

Najbardziej aktualne informacje o nowościach i promocjach
w naszym sklepie wprost na Twoją skrzynkę pocztową!

Administratorem Państwa danych osobowych jest Fundacja Best Place Europejski Instytut Marketingu Miejsc z siedzibą w Warszawie (00-033), przy ul. Górskiego 1. Z administratorem danych można się skontaktować poprzez adres e-mail: bestplace@bestplaceinstitute.org, telefonicznie pod numerem +48 22 201 26 94 lub pisemnie na adres Fundacji.

Państwa dane są i będą przetwarzane w celu wysyłki newslettera, na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora. Uzasadnionymi interesami administratora jest prowadzenie newslettera i informowanie osób zainteresowanych o działaniach Fundacji.

Dane osobowe będą udostępniane do wglądu dostawcom usług IT w zakresie niezbędnym do utrzymania infrastruktury IT.

Państwa dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres istnienia prawnie uzasadnionego interesu administratora, chyba że wyrażą Państwo sprzeciw wobec przetwarzania danych w wymienionym celu.

Uprzejmie informujemy, iż przysługuje Państwu prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, do ich sprostowania, do usunięcia, prawo do ograniczenia przetwarzania, do sprzeciwu na przetwarzanie a także prawo do przenoszenia danych (o ile będzie to technicznie możliwe). Przysługuje Państwu także możliwość skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub do właściwego sądu.

Podanie danych jest niezbędne do subskrypcji newslettera, niepodanie danych uniemożliwi wysyłkę.