Być online i mocno stać na ziemi

Na naszych oczach dokonuje się prawdziwa rewolucja w komunikacji. Te firmy, które nie dostrzegają potęgi Internetu, będą musiały nadrabiać stracony czas w ekspresowym tempie.

Dziewięć na dziesięć młodych osób w wieku 18–24 lat chce wykorzystywać Internet w sprawach związanych z usługami masowymi. Tak wynika z badania „Polak 3.0 – czy jesteśmy gotowi na życie w cyfrowej rzeczywistości?” przeprowadzonego dla Poczty Polskiej przez Instytut Homo Homini. Z nowych sposobów załatwiania spraw z dostawcą usługi chciałoby skorzystać sześciu na dziesięciu Polaków (58 proc.), taką formę kontaktu odrzuca nieco ponad jedna trzecia (35 proc.) badanych.

Na czterech nogach pewniej

Dostawcy usług muszą dopasować swoje strategie do nowych preferencji klientów. Doskonałym przykładem jest tu rynek pocztowy, gdzie SMS-y i e-maile wypierają papierowe listy. Dla Poczty Polskiej oznacza to, że musi się dynamicznie zmieniać pod kątem oferty i dostępu do niej. Przez ostatnie dwa lata Poczta Polska wielokrotnie podkreślała, że trwająca rewolucja w komunikacji to nie tylko zagrożenie, ale przede wszystkim szansa na gruntowną reformę firmy. Taką samą drogę przeszły wszystkie liczące się firmy pocztowe na świecie. Najważniejszym czynnikiem jest tu oczywiście zjawisko e-substytucji, czyli zastępowania usług pocztowych komunikacją elektroniczną. Spadki wolumenów tradycyjnych listów w krajach zachodnich sięgały 20 proc. rocznie. Polska jest tutaj mniej wyraźnym przykładem takich zmian, ale linia trendu popularności tradycyjnych usług listowych jest również spadająca. Dotyczy to również typowych usług finansowych, czyli np. opłacania rachunków w placówkach pocztowych. Co więc należy robić, żeby firma mająca przychody na poziomie ponad 6 mld zł rocznie i zatrudniająca blisko 90 tys. osób mogła za kilka lat być dalej jedną z wiodących polskich organizacji gospodarczych? Trzeba się zmieniać – i to szybko. Doświadczenia innych operatorów pocztowych są tutaj dobrym przykładem. Poczta włoska silnie rozwija działalność bankowo--ubezpieczeniową, poczta niemiecka – logistykę. Z kolei poczta fińska stawia na usługi cyfrowe i w nich upatruje swojej szansy.

Poczta Polska od 2011 r. realizuje strategię rozwoju w oparciu o kilka „nóg biznesowych”. To między innymi dążenie do budowy silnej grupy kapitałowej, oferującej tradycyjne usługi listowe i paczkowe. To doskonalenie oferty logistycznej w oparciu o rozwiniętą bazę sortowni, węzłów przeładunkowych i flotę, a także budowa razem z Bankiem Pocztowym i TUW Pocztowe oferty bankowo-ubezpieczeniowej. Przykładem jest również rozwój sieci Pocztowych Stanowisk Finansowych, czyli wydzielonych na terenie placówki pocztowej specjalnych stanowisk do sprzedaży usług bankowych i ubezpieczeniowych, obsługiwanych przez dedykowanych pracowników.

Poczta zmienia się także od strony najbardziej widocznej dla klientów. Placówki zyskują nowy wygląd i funkcjonalność. Już nie są „urzędami”, ale nowoczesnymi obiektami, w których klienci mogą w przyjazny sposób skorzystać z usług pocztowych i bankowo-ubezpieczeniowych. W placówkach pojawiają się także maszyny do samoobsługowego nadawania i odbioru listów i paczek.

Envelo, czyli poczta z każdego miejsca i o każdej porze

Firma coraz mocniej inwestuje w nowe kanały komunikacji z klientami. Umożliwia śledzenie paczek w smartfonach, otrzymywanie powiadomień SMS i e-mail o doręczonej przesyłce lub próbie jej dostarczenia przez listonosza.

Kolejny krok to wejście Poczty Polskiej na poziom 3.0. Jest to już możliwe dzięki cyfrowej platformie Envelo, która pozwala opłacić i wydrukować znaczek bez wychodzenia z domu, a także wysłać list lub kartkę doręczaną w sposób tradycyjny.

Na stronie Envelo.pl znaleźć można m.in. neoznaczek, neolist i neokartkę. Neoznaczek to elektroniczny odpowiednik tradycyjnego znaczka pocztowego, stanowiący dowód uiszczenia opłaty za nadanie korespondencji. Po zakupie online można wydrukować go na kartce papieru, etykiecie samoprzylepnej lub bezpośrednio na kopercie. Znaczek zabezpieczony jest kodem data matrix, w którym zawarte są informacje na jego temat. Produkt można pobrać ze strony internetowej lub otrzymać w postaci załącznika do e-maila.

Neolist to odpowiednik tradycyjnego listu, ale przygotowany na Envelo.pl i wysłany przez Internet. Wystarczy wpisać treść listu lub dołączyć plik PDF, podać dane odbiorcy i wybrać standard ekonomiczny lub priorytetowy. Listonosz dostarczy neolist bezpośrednio do skrzynki pocztowej wskazanej osoby, firmy lub urzędu.

Neokartka to drukowana kartka pocztowa dostarczana w Polsce i do każdego miejsca na świecie w tradycyjnej formie. Jest też dostępna dzięki darmowej aplikacji na smartfony. Umożliwia wysłanie samodzielnie wykonanej fotografii lub skorzystanie z galerii zdjęć, dostępnej zarówno na platformie Envelo.pl, jak i w aplikacji na telefony.

W niedalekiej przyszłości produkty będą rozwijane o nowe funkcjonalności, dające między innymi jeszcze większe możliwości personalizacji. Neoznaczek będzie wzbogacony o narzędzie umożliwiające wysyłanie własnego zdjęcia lub logo firmy. Neolist udostępni opcję wyboru rodzaju papieru czy formatu koperty. Natomiast dzięki nowym funkcjonalnościom neokartki będzie można jeszcze bardziej spersonalizować rewers, wstawiając skan własnego podpisu lub zmieniając kolor czcionki. Docelowo na platformie Envelo znajdzie się pełne portfolio usług cyfrowych, dopasowanych do różnorodnych grup klientów. Pod tym względem będzie to unikatowe rozwiązanie na rynku.

Firmy świadczące usługi masowe nie mają dzisiaj innego sposobu na poszerzenie dostępu do swojej oferty jak wejście na poziom 3.0. Poczta Polska to robi, ale nie zapomina o tych klientach, którzy cenią sobie bezpośredni kontakt z pracownikiem. A ten zapewniają placówki dostępne w każdym zakątku kraju. Sieć placówek to także szansa na uczestniczenie w wymianie towarowej na odległość. Handel internetowy umożliwia zakup dóbr, które dla wielu osób byłyby trudno dostępne.


Grzegorz Warchoł

 

Czytaj także