Inny wymiar kultury

Muzyka w Ogrodach Branickiego (Fot. Tomasz Pienicki)
Muzyka w Ogrodach Branickiego (Fot. Tomasz Pienicki)

Wiele wydarzeń w ciągu zaledwie czterech dni, artyści z całego świata i usatysfakcjonowana publiczność – oto białostocki festiwal Wschód Kultury – Inny Wymiar.

Piąta edycja festiwalu Wschód Kultury – Inny Wymiar odbyła się w Białymstoku na początku września 2017 r. O tym, że była to odsłona bardzo udana, świadczy choćby entuzjastyczna opinia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. „Tegoroczny program obfitował w niepowtarzalne i wyjątkowe projekty idealnie wpisujące się w ideę Wschodu Kultury, jaką jest budowanie dialogu międzynarodowego oraz solidarności społecznej. To właśnie dzięki inicjatywom czerpiącym inspiracje z dziedzictwa kulturowego i tradycji duchowych Europy Wschodniej możliwe jest kształtowanie wśród ludzi młodego pokolenia wrażliwości na piękno i bogactwo kultury wschodniego regionu oraz świadomości znaczenia relacji z kulturą naszych wschodnich sąsiadów” – napisała Urszula Ślązak, dyrektor Departamentu Współpracy z Zagranicą MKiDN.

Festiwal, jeszcze jako Inny Wymiar, narodził się przed dekadą z inicjatywy Białostockiego Ośrodka Kultury. W 2007 r. w jego programie znalazły się takie wydarzenia, jak pokazy filmowe, koncerty, wystawy, spacery edukacyjne, spotkania i debaty, a ich wspólnym mianownikiem było ukazanie wielokulturowości miasta w szerokim spektrum – od wydarzeń historycznych po współczesne – w kontekście sąsiadujących ze sobą różnych kultur i narodowości. Festiwal spodobał się białostoczanom, a część z nich zaczęła interesować się przeszłością miasta i chciała dowiedzieć się czegoś więcej o narodowościach niegdyś z nim związanych. Kolejne edycje imprezy tylko utwierdziły organizatora w przekonaniu, że taki festiwal jest w mieście bardzo potrzebny.

W 2013 r. Białystok przyjął zaproszenie Narodowego Centrum Kultury i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do współtworzenia (wraz z Lublinem i Rzeszowem) dużego projektu Wschód Kultury, mającego stać się formą współpracy kulturalnej miast Polski Wschodniej z krajami Partnerstwa Wschodniego. Istniejący od kilku lat Inny Wymiar stał się naturalną i dobrą podstawą, na której nowy projekt mógł się rozwijać. Białostocki Ośrodek Kultury został koordynatorem festiwalu Wschód Kultury – Inny Wymiar i rokrocznie zaprasza do współpracy najważniejsze lokalne instytucje kultury (m.in. Galerię Arsenał, Galerię Sleńdzińskich, Białostocki Teatr Lalek, Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki, Muzeum Podlaskie, Operę i Filharmonię Podlaską), organizacje pozarządowe (m.in. Stowarzyszenie Edukacji Kulturalnej „Widok”, Fundację Pro Anima, Towarzystwo Przyjaciół Kultury Żydowskiej w Białymstoku, Pogotowie Kulturalno-Społeczne) i wybitnych artystów. To chyba jedyny festiwal w Polsce, który jednoczy w działaniu kulturalnym tak wiele różnych podmiotów. We wspólnie tworzonym programie, podzielonym na sześć wymiarów (muzyki, filmu, sztuki, teatru, mody i społeczności), każdego roku znajduje się kilkadziesiąt (w większości premierowych) wydarzeń, w których uczestniczą tysiące osób i na które wstęp jest całkowicie bezpłatny, bo projekt Wschód Kultury od początku objęty jest programem Kultura Dostępna. Dla wielu białostoczan to często jedyna okazja, by za darmo obejrzeć znany spektakl lub film, wziąć udział w koncercie gwiazdy czy obejrzeć pokaz mody. O tym, gdzie akurat odbywają się warte uwagi festiwalowe wydarzenia, zawsze informują soczyście zielone żagle reklamowe – bo zieleń to oficjalny kolor festiwalu.


Kuchnia ormiańska według Diany Volokhovej (Fot. Piotr Cierebiej)

Przez pięć lat festiwal gościł wielu znakomitych artystów, którzy przyjechali do Białegostoku nie tylko z krajów Partnerstwa Wschodniego (Gruzji, Armenii, Mołdawii, Azerbejdżanu, Białorusi i Ukrainy), ale także m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Iranu, Francji, Jemenu, Izraela, Słowenii, Litwy, Rosji, Syrii i Polski. Nic dziwnego, że festiwal przyciąga już nie tylko białostoczan i mieszkańców regionu, ale także wiele osób, które specjalnie przybywają w tym czasie na Podlasie, by nie przegapić najciekawszych festiwalowych wydarzeń. Małgorzata Pawełek przyjeżdża na festiwal z pobliskiego Bielska Podlaskiego. Wybiera głównie koncerty, pokazy filmów i wystawy. – Namawiam przyjaciół, wsiadamy w jeden samochód i jesteśmy w Białymstoku. Skrzykujemy się na takie wyjazdy tylko wtedy, gdy naprawdę warto przyjechać – mówi.

Od początku bardzo mocna jest strona muzyczna festiwalu. W Białymstoku do tej pory wystąpili m.in. Troitsa, Alina Orlova, Asian Dub Foundation, Neozbiljni Pesimisti, Milo Kurtis i Orkiestra Naxos, Amsterdam Klezmer Band, Nino Katamadze, Klezmafour, Rzeszów Klezmer Band, Kapela ze Wsi Warszawa, Dagadana, Wojciech Majewski, Ola Bilińska, A-WA, Warsaw Afrobeat Orchestra, The Ufoslavians, Trio Mandili, The Oligarkh, T’ien Lai, Hycz Orkiestra, Justyna Steczkowska, Enej, Marika, Ewa Szlachcic, Bednarek, T.Love, Krambabula, Bożyczi, Dobryna i wielu lokalnych artystów. Na festiwalu pojawiają się także przedstawiciele sceny elektronicznej z krajów Partnerstwa Wschodniego i wschodniej Europy w ramach projektu Taste The East. – W festiwalu mam przyjemność uczestniczyć od samego początku. Obserwuję jego rozwój. Z obiecującej inicjatywy wyrósł na imprezę, wobec której można mieć już konkretne oczekiwania i – co ważne – nie zawieść się. Jako organizator wielokrotnie odczułem, że niezwykle trudno jest tworzyć tak interdyscyplinarne wydarzenia kulturalne dla tak szerokiej publiczności, a jako artysta i odbiorca zauważam, jak dużą satysfakcję i radość publiczność czerpie ze Wschodu Kultury. Nic dziwnego, że impreza wpisała się na stałe w kalendarz wydarzeń kulturalnych na wschodzie Polski. Jest to jedna z niewielu okazji, by skorzystać z tak wielu różnych propozycji, m.in. koncertów muzyki elektronicznej w ramach Taste The East – mówi Jędrzej Dondziło z Pogotowia Kulturalno-Społecznego, który realizuje projekt.

Podczas projekcji archiwalnych arcydzieł kinematografii – w ramach Innego Wymiaru Filmu – w Białymstoku grały na żywo same sławy. Do „Barw granatu” Siergieja Paradżanowa grał Juno Reactor (twórca m.in. muzyki do „Matrixa”), do filmu „Chemi Bebia” (reż. Kote Mikaberidze) – Funki Porcini (legenda brytyjskiej wytwórni Ninja Tune), do filmu „Benya Krik” według scenariusza Izaaka Babla – krakowski zespół Kroke, a do „Ludzi bez jutra” – świetni polscy instrumentaliści: Paweł Szamburski, Patryk Zakrocki i Sebastian Wypych. W tym roku do ormiańskiego filmu „Zare” zagrał ormiańsko-amerykański artysta Bei Ru, autor muzyki do znanego irańskiego horroru „O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu”. Z kolei swoje filmy dokumentalne na specjalnych pokazach prezentowali twórcy z Ukrainy (Oleg Chorny) i Białorusi (Volha Dashuk, Viktor Ashluk).

W Białymstoku można było zobaczyć premierowe wystawy i spotkać się z takimi artystami, jak Nikita Kadan, Ciprian Muresan, Sergey Shabohin, Alevtina Kakhidze, Stas Wolyazlovski, Zhanna Kadyrova, Sergey Kiryuschenko, Maxim Tyminko, Alexei Lunev, Andrei Savitsky, Daniil Galkin, Jarosław Koziara czy ukraiński kolektyw Open Group. W przestrzeni miasta powstało też wiele instalacji artystycznych oraz mural kolażowy.

Na Wschód Kultury – Inny Wymiar przyjechały: Teatr Chorea, Polski Teatr Tańca, Mohylewski Obwodowy Teatr Lalek, neTTheatre – Teatr w Sieci Powiązań, Teatr Czrevo i Teatr A3. Wystąpiły też Grupa Coincidentia i Teatr Latarnia, pochodzące z Białegostoku. – Przez te kilka edycji festiwalu robiłem w przestrzeni miejskiej rzeczy niezwykłe i nietuzinkowe. Mogłem wyreżyserować spektakl teatralny „Dzienniki Majdanu” na nieistniejącym już dworcu PKS, spektakl „Władcy” w olbrzymiej, opuszczonej hali tkackiej w Fastach czy elektroniczno-rytualny koncert grupy T'ien Lai na rzece Białej. Wschód Kultury daje przestrzeń do rzeczy nowych… W swoich realizacjach udało mi się dotknąć istoty białostockiego festiwalu, która zawiera się w nazwie Inny Wymiar – mówi Mateusz Tymura z Fundacji „Teatr Latarnia”.

W ramach festiwalu odbyło się czytanie dramatu „Noc wilków”, podczas którego muzykę na żywo wykonywały zespoły Karbido i Zero-85. Odbył się także pokaz performatywny inspirowany dramatem „Tlen” Iwana Wyrypajewa. W Auli Magna Pałacu Branickich można było zobaczyć operę marionetkową „Kantata o kawie” J. S. Bacha, w centrum miasta – głośny spektakl „Antyhona”, do którego scenografię zaprojektował wybitny artysta Leon Tarasewicz, a na Rynku Kościuszki – widowisko muzyczno-taneczno-teatralne „The Fairy Queen” H. Purcella. Melomani wzięli udział w koncertach oratoryjnych „Izrael w Egipcie” i „Różne języki – jedna muzyka” oraz w tegorocznym, niezwykle efektownym przedsięwzięciu Muzyka w Ogrodach Branickiego (z dziełami G. F. Hӓndla „Muzyka na wodzie” i „Muzyka sztucznych ogni”), zakończonym pokazem fajerwerków.


Inny Wymiar Mody (Fot. Natalia Kalina)

Tym, co od początku odróżniało białostocki festiwal od lubelskiego i rzeszowskiego, jest… moda. Wschód Kultury – Inny Wymiar to niepowtarzalna okazja, by zobaczyć autorskie projekty młodych artystów z Ukrainy i Polski, a także dowiedzieć się, w jakim kierunku rozwija się design naszych wschodnich sąsiadów. Swoje kolekcje pokazywali tu m.in. Galib Gassanoff z Gruzji, Anastasiya Miranovich z Białorusi, Mykytyuk & Yatsentyuk, Vladislav Osipov i Sergey Cherkas z Ukrainy, a także lokalni projektanci. Swoją premierę miała też oryginalna pozycja „Na wschód od Paryża i Warszawy był modny Białystok”. To szczególne wydawnictwo, z którego można się dowiedzieć, jak ubierali się nasi przodkowie, gdzie wypoczywali i jakiego rodzaju rekreacje preferowali, wreszcie – w jakich lokalach się bawili, chcąc uchodzić za modnych. Jako że gusta te kształtowały się nie tylko lokalnie, książka ukazuje również związki łączące Białystok ze światowymi stolicami mody.

Mimo znanych nazwisk i dużych wydarzeń festiwal Wschód Kultury – Inny Wymiar stara się też zachować swoje pierwotne, nieco niszowe oblicze, czego dowodem jest choćby Inny Wymiar Społeczności, przybliżający białostoczanom narodowości, które dawniej współtworzyły społeczną tkankę miasta. Każdego roku ogromnym zainteresowaniem cieszy się spacer edukacyjny „Znikające miejsca i ludzie”, odkrywający zapomniane miejskie obszary i ważne niegdyś postaci. Dwukrotnie organizowano questingi śladami dawnych mieszkańców (mniejszości żydowskiej i niemieckiej). Odbywały się wykłady, debaty i dyskusje, miejskie potańcówki, promocje albumów (w tym roku wydawnictwa „Białystok w migawce fotograficznej” ze zdjęciami z lat 1928–1939) i książek, a także warsztaty i artystyczne działania rodzinne. Artyści z Polski i Ukrainy zajmujący się field recordingiem i innymi technikami z pogranicza sound artu w ramach projektu Listen to The East wspólnie z osobami zaproszonymi do udziału w spacerach dźwiękowych odkrywali nieznane do tej pory akustyczne oblicze miasta. Białostoczanie mogli też uczestniczyć w cieszących się ogromnym powodzeniem prezentacjach i warsztatach kulinarnych; kuchnię ukraińską przybliżała Aniela Redelbach, tatarską – Dżenneta Bogdanowicz, molekularną – Robert Harna, zaś ormiańską – Diana Volokhova, finalistka drugiej edycji polskiego „Master Chefa”!

Co ważne, festiwal wychodzi poza Białystok. Historię podlaskich Tatarów można było poznać podczas specjalnego wyjazdu do Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Bohonikach. W Supraślu odbywały się koncerty oraz spektakle Teatru Wierszalin, a w Krynkach swój projekt „Beth Ha Kneseth. Wielka Synagoga. Reanimacja” zrealizował Mirosław Bałka. Z kolei w Wielkiej Synagodze w Tykocinie w ramach festiwalu wystąpił Baruch Finkelstein, koncert muzyki chasydzkiej zagrali Alan Bern, Paweł Szamburski i Ksawery Wójciński, „Noc Nigunów” zaprezentowali Vocal Varshe i Adeb Chamoun. Odbył się tam także pokaz „Dybuka”, pierwszego filmu nakręconego całkowicie w języku jidysz.

W tym roku podczas czterech festiwalowych dni odbyło się ponad 40 wydarzeń (niektóre z nich nawet dwukrotnie), w tym m.in. 22 koncerty, pięć spektakli, cztery pokazy mody i cztery wystawy. Wschód Kultury – Inny Wymiar honorowym patronatem objęła Ambasada Republiki Armenii, a do Białegostoku specjalnie przyjechał ambasador Republiki Armenii w Polsce Edgar Ghazaryan, by wraz z prezydentem Rafałem Rudnickim i dyrektor Białostockiego Ośrodka Kultury Grażyną Dworakowską otworzyć uroczyście festiwal, a przy okazji wystawę „Historie z podróży” ormiańskiego fotografa Davita Hakobyana.

Białostocki festiwal tradycyjnie zakończył tegoroczną edycję Wschodu Kultury. Jak co roku projekt rozpoczął się w Rzeszowie wraz z nastaniem wakacji, by w czasie letniej kanikuły przenieść się do Lublina, a początek roku szkolnego – w bardzo kulturalnej atmosferze – spędzić na Podlasiu.


Katarzyna Połeć

 

Czytaj także

  • Fot. SABINE FELBER/CAMERIMAGE

    Z dala od populizmu, propagandy, autodestrukcji

    O przyciąganiu gwiazd światowego kina, postmodernistycznej katastrofie, korupcji w samorządach i najważniejszych polskich filmach z Markiem Żydowiczem rozmawia Kamil Broszko.

     

    WIĘCEJ
  • Darlington (Fot. Łukasz Samek)

    Darlington – miasto otwarte na ludzi

    Istnieją na świecie miejsca, w których człowiek czuje się swobodnie. Gdzie można się spotkać ze zwyczajną ludzką życzliwością, tolerancją i uśmiechem.

     

    WIĘCEJ
  • Kino kulinarne (Fot. Mikołaj Zacharow)

    Sztuka jak ocean

    Ponad 200 filmów, 55 premier, 63 tys. widzów oraz Edward Norton, Lucrecia Martel i wielu innych wybitnych twórców z całego świata – tak w skrócie wyglądała tegoroczna edycja...

     

    WIĘCEJ
  • Wyspa Młyńska i jej najbliższe otoczenie to dziś tętniący życiem fragment miasta (Fot. FOTODRON.PRO)

    Rzeka urzeka

    Bydgoska Wyspa Młyńska zachwyca. Jeszcze niedawno niebezpieczna i zarośnięta chaszczami, dziś jest rekreacyjnym sercem miasta i obowiązkowym punktem...

     

    WIĘCEJ