Dama ponownie zaprasza

Fot. TOMASZ MARKOWSKI
Fot. TOMASZ MARKOWSKI

Przy ul. Pijarskiej w Krakowie znów możemy podziwiać „Damę z gronostajem” Leonarda da Vinci i „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta. W 26 salach ekspozycyjnych na dwóch piętrach wyremontowanego Pałacu Muzeum Książąt Czartoryskich ponownie znalazła swoje miejsce najcenniejsza polska kolekcja sztuki. 

– Wyróżnikiem Muzeum Książąt Czartoryskich jest historyczny charakter kolekcji, obejmującej wiele unikatowych dzieł sztuki: obrazów, średniowiecznych emalii, rzeźb w kości słoniowej, bursztynie i koralu, ceramiki, weneckich szkieł i augsburskich sreber, perskich kobierców, tkanin, orientalnych i polskich militariów, dzieł niezwykłej urody i wartości artystycznej i historycznej – mówi dr Katarzyna Płonka-Bałus, kurator Muzeum Książąt Czartoryskich. – „Dama z gronostajem” jest perłą kolekcji, najwybitniejszym i najdroższym obrazem w polskich zbiorach. Jest to zarazem najciekawsze, najbardziej nowatorskie i najmniej zmienione przez konserwację spośród 15 dzieł malarskich Leonarda da Vinci. „Dama…” jest eksponowana na tle ciemniejszym niż ciemnoszare tło obrazu. Patrząc, mamy wrażenie, że jesteśmy świadkami chwili zatrzymanej w kadrze. W ciemnym pokoju siedzi młoda kobieta, na którą z jednej strony pada światło. Nagle otwierają się drzwi i ktoś przez nie przechodzi. Modelka odwraca się w stronę przybysza, czemu towarzyszy ruch głowy zwierzęcia, które trzyma na rękach – opisuje dr Płonka-Bałus.

„Ojczyzno! Nie mogłam cię obronić, niech cię przynajmniej uwiecznię!”

Twórczynią unikatowej kolekcji była księżna Izabela z Flemmingów Czartoryska, żona księcia Adama Kazimierza. – Jest to niedoceniana postać, którą można śmiało zaliczyć do najwybitniejszych kobiet w historii Europy. To ona stworzyła pierwsze na świecie muzeum historyczne, starsze od Luwru. To dzięki jej pasji zachowały się bezcenne pamiątki narodowe: głowy wawelskie, pamiątki po królach zawarte w Szkatule Królewskiej, a także wiele dokumentów bezcennych dla historii narodu. Izabela z własnych pieniędzy zbudowała dwa wyjątkowe budynki muzealne. W wieku pięćdziesięciu paru lat biegała po rusztowaniach i układała cegły. Osobiście oprowadzała zwiedzających po swoim muzeum – opowiada Katarzyna Bik, historyk sztuki. 

We wspomnieniach księżnej Izabeli możemy odnaleźć taki zapis: „Roku 1793 Polska zginęła! Kilka wieków gromadziło okoliczności, które powoli gotowały tę martwą i okropną epokę. Męstwo ni odwaga jej odwrócić nie mogły. Najmocniejsze usiłowania, by obronić Ojczyznę, tego wykonać nie potrafiły (…). Wtedy mi pierwszy raz ta myśl przyszła, żeby zbierać pamiątki polskie, które potomności powierzam (…). W tym zbiorze znajdują się ślady Bolesława Chrobrego, Kazimierza Wielkiego, Stefana Batorego, Jana Zamoyskiego, Żółkiewskiego, Czarnieckiego, Lwa Sapiehy i innych znakomitych i mężnych ludzi. Niech te wspomnienia osłodzą teraźniejsze czasy, niech chwałę ich wiek wiekowi podaje” (I. Czartoryska, „Mémoires et petits diverses”, Biblioteka Czartoryskich).

Pasja kolekcjonerska księżnej zaczęła się wcześnie. Pamiątki historyczne Izabela zbierała podczas swoich licznych podróży, zarówno w kraju, jak i za granicą. Jednak to upadek Polski był momentem przełomowym i skłonił księżną do podjęcia decyzji o utworzeniu muzeum o określonej ideologii i programie wystawienniczym. W rezultacie w puławskim parku w 1801 r. powstała Świątynia Sybilli, budynek w kształcie rotundy, wzorowany na świątyni w Tivoli koło Rzymu, który miał pomieścić zbiory księżnej. Napis na frontonie budynku – „Przeszłość przyszłości” oddaje ideę, jaka przyświecała muzeum. Ambicją Izabeli było gromadzenie pamiątek obrazujących historię państwa polskiego od samych jego początków. Eksponaty zbierała sama i otrzymywała od ofiarodawców. Należał do nich m.in. Tadeusz Czacki, pedagog, kolekcjoner, inwentaryzator wzgórza wawelskiego. W ten sposób do Puław trafiły dwa miecze krzyżackie z bitwy pod Grunwaldem, o których pisał już Jan Długosz, oraz inne – prawdziwe lub rzekome – świeckie relikwie: fragmenty czaszek Bolesława Chrobrego i Mikołaja Kopernika czy trzewiki koronacyjne Zygmunta Augusta. 


Portret Izabeli z Flemmingów ks. Czartoryskiej (1746–1835), Kazimierz Wojniakowski, 1796 r.
„Dama z gronostajem – portret Cecylii Gallerani”, Leonardo da Vinci (1452–1519), Mediolan, ok. 1490 r.

Szczególne miejsce wśród pamiątek w Świątyni Sybilli zajmowała Szkatuła Królewska, w której księżna Izabela przechowywała kilkadziesiąt przedmiotów, m.in. relikwie z trumien na Wawelu, klejnoty królewskie, łańcuchy, pierścienie, fragmenty szat.

Drugim dziełem dla potomnych był wzniesiony przez Izabelę tuż obok Świątyni Sybilli Dom Gotycki, otwarty w 1809 r. podczas wizyty księcia Poniatowskiego. Tutaj nad drzwiami wejściowymi umieszczono cytat z „Eneidy” Wergiliusza: „I pamiątki łzy wyciskają, i znikome rzeczy duszę rozczulają”. To właśnie w Domu Gotyckim były prezentowane „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci i „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta van Rijna. Do pereł kolekcji Czartoryskich zaliczał się również „Portret młodzieńca” Rafaela Santi (zaginiony podczas II wojny światowej). Znajdowały się tam także relikwie słynnych kochanków – rzekome fragmenty grobu Romea i Julii, gwóźdź z trumny Anny Jagiellonki czy fragment szat hetmana Żołkiewskiego. Sposoby pozyskiwania nabytków były różne. Niektóre transakcje księżna przeprowadzała osobiście, inne zlecała pośrednikom. Weszła w posiadanie krzesła Williama Szekspira, które umieściła w zdobionym futerale z brązu. Około 1800 r. we Włoszech Adam Jerzy, syn Izabeli, nabył „Damę z gronostajem”. Szczegóły pozyskania obrazu nie są jednak znane. Kobieta na portrecie to Cecylia Gallerani, kochanka księcia Mediolanu Lodovica Sforzy, zwanego Maurem. Książę był kawalerem Orderu Gronostaja, dlatego nazywano go Ermellino Bianco (dosłownie „Biały Gronostaj”). Co ciekawe, w Puławach prawdopodobnie zamalowano pierwotne tło dzieła.

Księżna Izabela sprawowała osobistą pieczę nad wszystkimi zbiorami, których gromadzenie, opracowywanie i katalogowanie zabierało jej większość czasu aż do opuszczenia Puław w 1831 r. Na szczególną uwagę zasługuje monumentalny, własnoręcznie przez nią spisany i ilustrowany „Katalog pamiątek”, na podstawie którego w 1828 r. w Warszawie ukazał się pierwszy polski drukowany katalog muzealny: „Poczet pamiątek zachowanych w Domu Gotyckim w Puławach” pod redakcją Izabeli Czartoryskiej.

Muzeum nie przetrwało powstania listopadowego w 1831 r. Po śmierci Izabeli w roku 1835 i emigracji jej syna, księcia Adama Jerzego, zbiory zostały przewiezione do Paryża. Do Polski powróciły dopiero w 1876 r. w związku z planowanym otwarciem muzeum w Krakowie. Dwa lata wcześniej radni miejscy przekazali księciu Władysławowi Czartoryskiemu, wnukowi Izabeli, dawny arsenał miejski z basztami Stolarską i Ciesielską w wieczyste użytkowanie na cele muzealne. W dalszej kolejności dokupiono tzw. Klasztorek. Proces tworzenia muzeum został ukończony dopiero na początku XX w.

– Podczas I wojny światowej kolekcję ewakuowano do Drezna. W roku 1918, kiedy Polska odzyskała niepodległość, Czartoryscy zwrócili się do Galerii Drezdeńskiej o wydanie depozytu. Zbiory okazały się łakomym kąskiem, więc zwrot nie nastąpił bez przeszkód. Dzięki nieustępliwości Marii Ludwiki z Krasińskich, żony księcia Adama Ludwika, który władał muzeum Czartoryskich w okresie międzywojennym, pełen depozyt wrócił do Krakowa w 1920 r. – opowiada dr Katarzyna Płonka-Bałus.

Znaczące straty w kolekcji spowodowała II wojna światowa. Zrabowano m.in. „Portret młodzieńca” Rafaela i splądrowano Szkatułę Królewską, zawierającą relikty skarbca koronacyjnego na Wawelu. Tylko część jej zawartości przetrwała do dzisiaj, m.in. stauroteka, czyli bizantyński relikwiarz drzewa Krzyża Świętego z XII w. (według tradycji zdobyty przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego na carach Szujskich), puszka zegarowa przypisywana Zygmuntowi II Augustowi i jałmużniczka (czyli sakiewka) po księżnej Marii Józefie, synowej królowej francuskiej Marii Leszczyńskiej.

Po II wojnie światowej muzeum trafiło pod opiekę Muzeum Narodowego w Krakowie, a w 1991 r. – pod zarząd Fundacji Książąt Czartoryskich. W grudniu 2016 r., dzięki zakupowi rządu RP, kolekcja książąt Czartoryskich stała się integralną częścią Muzeum Narodowego w Krakowie. Obecnie liczy ona około 86 tys. obiektów muzealnych i około 250 tys. bibliotecznych: książek, rękopisów, starodruków. Transakcja objęła również roszczenia Fundacji Książąt Czartoryskich wobec dóbr kultury, które zostały utracone podczas II wojny światowej (w tym do słynnego „Portretu młodzieńca” Rafaela) albo przejęte w wyniku powojennej nacjonalizacji, jak zabytkowy zespół pałacowo-parkowy w Sieniawie.

Przeszłość przyszłości

Muzeum Książąt Czartoryskich było nieczynne przez prawie 10 lat. Rozpoczęty w 2010 r. generalny remont pałacu objął cały budynek przy ul. św. Jana wraz z oficynami. Istotna ingerencja w zabytkową architekturę wiąże się z wykorzystaniem na cele ekspozycyjne pałacowej oficyny, w której przed remontem mieściły się pracownie i administracja muzeum. Nowy, przeszklony dach nad dziedzińcem budynku i szklana kładka stworzyły atrakcyjną przestrzeń do organizacji uroczystości i wydarzeń kulturalnych. A wokół dziedzińca możemy się rozkoszować wystawą – rozmieszczoną w 26 salach na dwóch kondygnacjach. Nad wejściem wita odwiedzających ten sam napis, który zdobił Świątynię Sybili: „Przeszłość przyszłości”.

Wyjątkowy spacer po Muzeum Książąt Czartoryskich rozpoczynamy od Podestu, gdzie znajdują się dwa monumentalne płótna Jana Piotra Norblina: „Kiermasz” i „Koncert w parku”. Za nim czekają dwie sale poświęcone rodzinie Czartoryskich, a w nich – portrety (m.in. Izabeli Czartoryskiej i Adama Kazimierza Czartoryskiego) oraz przedmioty osobistego użytku, które pokazują nie tylko historię rodu, ale także dzieje muzeum. Znajdują się tam szczęśliwie ocalałe po II wojnie światowej pamiątki ze Szkatuły Królewskiej i dwa zabytkowe klucze pochodzące z Puław. Okazały, złocony klucz, udekorowany greckim napisem „Otwieram Świątynię Pamięci”, otwierał Świątynię Sybilli. Na kluczu znalazły się również inicjały księżnej Izabeli i data MDCCCI (1801 r.). Drugi klucz otwierał Dom Gotycki. Na jego trzonie widnieje m.in. cytat z „Eneidy” Wergiliusza, który można przetłumaczyć jako: „Kobieta wodzem chwalebnego czynu”.


Sarkofag zawierający kości Bolesława Chrobrego
„Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem”, Rembrandt Harmenszoon van Rijn (1606–1669), Amsterdam, 1638 r.

 

W Sali Jagiellońskiej szczególną uwagę zwraca obraz „Zwiastowanie” Mistrza Jerzego, odnaleziony przez Izabelę w ruinach kolegiaty wawelskiej św. Michała, w czasie kiedy Wawel był zajęty przez wojska austriackie. Księżna dokładnie opisuje moment wydobywania zamarzniętego obrazu spod śniegu, co potwierdzają ślady zniszczeń odkryte w trakcie konserwacji.

W Sali Wiktorii Wiedeńskiej znalazły się obiekty związane z okresem panowania króla Jana III Sobieskiego i historycznym zwycięstwem nad Turkami w 1683 r. Podziwiać możemy tarczę „wróżebną” – włoską tarczę renesansową z przedstawieniem bitwy Konstantyna Wielkiego z Maksencjuszem przy moście Mulwijskim, która zdecydowała o losach nie tylko Rzymu, ale też całego chrześcijaństwa. Tarczę znaleziono w kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu, a Jan III Sobieski został nią obdarowany jako dobrą wróżbą przed odsieczą wiedeńską. 

Ekspozycja kolejnych sal pierwszego piętra odwzorowuje dzieje, kulturę i obyczaje Polski, opisując burzliwe losy Rzeczypospolitej od czasów Jagiellońskich, przez epokę Wazów, Jana III Sobieskiego i Sasów, aż do panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego i upadku państwa. W pozostałych pomieszczeniach zgromadzono rekwizyty kościelne charakterystyczne dla kultury szlacheckiej: chorągwie pogrzebowe, epitafia i portrety trumienne. Na wzór poprzedniej ekspozycji sale otrzymały nazwy wywodzące się od panujących dynastii i epok: Jagiellońska, Wazów, Wiktorii Wiedeńskiej, Saska, Oświecenia (Finis Poloniae); wspomagają one muzealną narrację historyczną, wyrażaną przez dawne przedmioty użytkowe i dzieła sztuki. 

Sale na drugim piętrze odbiegają charakterem od romantycznego kolekcjonerstwa czasów księżnej Izabeli Czartoryskiej. Ekspozycja bliższa jest założeniom XIX-wiecznego „zakładu naukowego” pomysłu księcia Władysława Czartoryskiego. Prezentuje dzieła kultury i sztuki zachodnioeuropejskiej, łącząc wątki tematyczne z podziałem chronologiczno-geograficznym. Są tu motywy i tematy antyczne w sztuce XV–XVIII w., sztuka średniowieczna i renesansowa (z najważniejszym dziełem w zbiorach Muzeum Książąt Czartoryskich: „Damą z gronostajem”), dzieła malarstwa holenderskiego i „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta, sztuka nowożytnej Europy na północ od Alp od XV do XVIII w. 

Ostatnia sala, a zarazem najstarsza galeria ekspozycyjna w pałacu – Sala Polska – nawiązuje do atmosfery Świątyni Sybilli i jednocześnie jest hołdem dla historiozoficznego myślenia księcia Władysława Czartoryskiego. Znalazły tutaj swoje miejsce najcenniejsze pamiątki przechowywane kiedyś w puławskiej Świątyni Sybilli. To tu w gablotach prezentowane są szczątki wielkich postaci historycznych, m.in. Bolesława Chrobrego, Władysława Hermana, Bolesława Krzywoustego, Mikołaja Kopernika, Jana Kochanowskiego, Jana Karola Chodkiewicza, Stanisława Żółkiewskiego i Stefana Czarnieckiego. Możemy obejrzeć kurtkę generalską Henryka Dąbrowskiego, chorągiew i dwie szable po Tadeuszu Kościuszce czy pałasz księcia Józefa Poniatowskiego. Znajduje się tu również płótno „Polonia – rok 1863” pędzla Jana Matejki.

Kolekcję uzupełniają bogate zbiory Biblioteki Książąt Czartoryskich, zawierające bezcenne dzieła piśmiennictwa zarówno polskiego, jak i światowego. Goście mogą zobaczyć m.in. dokument hołdu pruskiego z 8 kwietnia 1525 r. (określany też traktatem krakowskim) i oryginalny zapis nutowy „Ronda à la krakowiak” Fryderyka Chopina. 

Celem ekspozycji było utrzymanie unikatowego charakteru muzeum z zastosowaniem – w możliwie najmniej inwazyjny sposób – nowoczesnych technik ekspozycji oraz uchwycenie niepowtarzalnego klimatu kolekcji. Obok niekwestionowanych arcydzieł malarstwa – obrazów Leonarda da Vinci i Rembrandta – spotykamy tu wiele unikatowych dzieł o niebagatelnej wartości artystycznej i historycznej. Czynią one z muzeum rodzaj skarbca, którego zawartością są nośniki pamięci o przeszłości. Zapoczątkowana przez księżnę Izabelę „mowa rzeczy” od ponad 200 lat jest kierowana do odwiedzających w wielowątkowej opowieści o polskich i europejskich dziejach, kulturze i sztuce, osnutej na podstawie świadomie zgromadzonych i pieczołowicie przechowanych okruchów przeszłości. 

 

Opracowano m.in. na podstawie tekstów dr Katarzyny Płonki-Bałus (kurator zbiorów Muzeum Książąt Czartoryskich – Muzeum Narodowego w Krakowie) i Mateusza Chramca (Muzeum Książąt Czartoryskich) oraz reportażu TVP „Z Puław do Krakowa. Kolekcja XX Czartoryskich”.

 

Czytaj także

  • Włądysław Hasior podczas

    Władysław Hasior – mistrz skojarzeń i wyobraźni

     „Wszystkie wielkie zjawiska artystyczne (Cimabue, sakralna sztuka ludowa, stare zegary, zbroje, rzeźba…) to źródła, z których kradnę wszystko, co może wzbogacić moją pracę, tak by z kolei moje prace miały wartość szczerego, intymnego listu miłosnego i najtrwalsze ma być samo wrażenie z odczytania, a nie ich moc fizyczna”.

    WIĘCEJ
  • Fot. Galeria Opera

    Wystawa prac Władysława Hasiora w Galerii Opera

    Władysław Hasior – jak sam twierdził – „nigdy nie chorował na nowoczesność”. To jeden z najwybitniejszych i najbardziej charakterystycznych polskich twórców współczesnych. Prowokujący indywidualista, przyrównywany do Rauschenberga i Warhola, uznawany za prekursora polskiego pop-artu. Od 19 grudnia 2019 r. do 8 marca 2020 r. w Galerii Opera w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej prezentowano prace Władysława Hasiora z kolekcji Muzeum Tatrzańskiego. Wystawiono około 50 asamblaży oraz rysunków i szkiców scenograficznych, wypożyczonych na czas ekspozycji do stolicy.

    WIĘCEJ
  • ARCHIWUM KAROLINY PILARCZYK

    Chcę być najlepsza. Taki mam plan na życie

    O trudnych początkach i latach wyrzeczeń, osiągnięciu mistrzostwa w drifcie i o tym, że w motosporcie nigdy nie można osiąść na laurach, z Karoliną Pilarczyk rozmawia Kamil Broszko.

    WIĘCEJ
  • Fot. JIYANG CHEN

    Do opery i do tańca

    O zawodzie śpiewaka, genezie kariery i o tym, że dla obywatela świata najbardziej atrakcyjna może być Warszawa, z Jakubem Józefem Orlińskim rozmawia Marzena Tataj.

    WIĘCEJ
Najbardziej aktualne informacje o nowościach i promocjach
w naszym sklepie wprost na Twoją skrzynkę pocztową!

Administratorem Państwa danych osobowych jest Fundacja Best Place Europejski Instytut Marketingu Miejsc z siedzibą w Warszawie (00-033), przy ul. Górskiego 1. Z administratorem danych można się skontaktować poprzez adres e-mail: bestplace@bestplaceinstitute.org, telefonicznie pod numerem +48 22 201 26 94 lub pisemnie na adres Fundacji.

Państwa dane są i będą przetwarzane w celu wysyłki newslettera, na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora. Uzasadnionymi interesami administratora jest prowadzenie newslettera i informowanie osób zainteresowanych o działaniach Fundacji.

Dane osobowe będą udostępniane do wglądu dostawcom usług IT w zakresie niezbędnym do utrzymania infrastruktury IT.

Państwa dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres istnienia prawnie uzasadnionego interesu administratora, chyba że wyrażą Państwo sprzeciw wobec przetwarzania danych w wymienionym celu.

Uprzejmie informujemy, iż przysługuje Państwu prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, do ich sprostowania, do usunięcia, prawo do ograniczenia przetwarzania, do sprzeciwu na przetwarzanie a także prawo do przenoszenia danych (o ile będzie to technicznie możliwe). Przysługuje Państwu także możliwość skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub do właściwego sądu.

Podanie danych jest niezbędne do subskrypcji newslettera, niepodanie danych uniemożliwi wysyłkę.