Opowieści zarządzających

Czy w Polsce kobiety mają wpływ na zarządzanie biznesem? Jakie zmiany zaszły na tym polu w skali ostatnich lat? Czy zwiększenie roli kobiet w zarządzaniu przynosi firmom korzyści, a jeśli tak, to jakie? Aby znaleźć odpowiedzi na tak postawione pytania, poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli przedsiębiorstw działających na polskim rynku. Wypowiedzi udzielili nam prezesi, członkowie zarządów, dyrektorzy, właściciele – nie tylko kobiety.

Joanna Sekleca
prezes Zarządu eService

Kobiety w naszej spółce odgrywają ważną rolę. Są między innymi członkami zarządu i menedżerkami zarządzającymi znaczną częścią kluczowych departamentów naszej firmy. Departament Sprzedaży i Relacji z Klientami, Departament Operacji, Biuro Klienta Kluczowego czy Dział HR nie istniałyby bez pełnego zaangażowania i kompetencji koleżanek. W eService jest nas całkiem sporo, panie obecne są na każdym szczeblu w strukturze firmy. Z doświadczenia wiem, że panie świetnie sobie radzą w takich branżach, jak IT, finanse czy telekomunikacja – choć mogłoby się wydawać, że to obszary działalności, które są domeną mężczyzn. Kobiety na stanowiskach wymagających głębokiej wiedzy technicznej to coraz bardziej widoczny trend, który moim zdaniem w nadchodzących latach będzie się rozwijał jeszcze szybciej.

Większa liczba kobiet na stanowiskach zarządczych i kierowniczych pozytywnie wpływa na funkcjonowanie firm, a dowodów na to nie trzeba długo szukać. Specjaliści od lat podkreślają, że pełna aktywizacja zawodowa kobiet dałaby rezultat w postaci 10-proc. wzrostu światowego PKB. Doświadczenia przedsiębiorstw działających w różnych branżach pokazują, że różnorodność menedżerów, w tym zaangażowanie kobiet we władzach firm, daje szereg konkretnych korzyści, m.in. możliwość spojrzenia z różnych perspektyw, wymianę argumentów oraz różnorodne zarządzanie relacjami interpersonalnymi wewnątrz firmy. Panie doskonale sprawdzają się we wszystkich typach działalności, w tym w budowaniu i utrzymywaniu relacji z klientami zewnętrznymi, w finansach i technologii, zaś firmy powierzające im stanowiska kierownicze charakteryzuje między innymi wyższy poziom innowacyjności, wyższa rentowność i wskaźnik marży.

Joanna Wodzyńska
współwłaścicielka Grupy Tubądzin

Bez wahania mogę powiedzieć, że bez kobiet Grupa Tubądzin nie zdobyłaby pozycji lidera innowacji. Mam przyjemność współtworzyć markę Tubądzin od 20 lat i wiem, że w świecie fabryk, płytek ceramicznych, logistyki i produkcji – który może wydawać się bardzo męski – kobieca dokładność, wrażliwość, ale też siła i konsekwencja są nie do przecenienia.

W naszej firmie dział projektowy to w większości kobiety. Pracują one także na linii produkcyjnej i w dziale technologicznym. W dziale kontroli jakości zajmują stanowiska kierownicze, nawet naszej bardzo rozbudowanej logistyce szefuje kobieta, której podwładnymi są de facto sami mężczyźni. Odpowiada ona zarówno za sprawy operacyjne wewnątrz całej Grupy Tubądzin, jak i zarządzanie logistyką zewnętrzną.

Wysoko cenię dokładność i zaangażowanie kobiet w pracę. Wiem, że w naszej firmie możemy im zaufać – polskie kobiety są niezwykle odpowiedzialne. Mogę również z dumą powiedzieć, że u nas ścieżka rozwoju zawodowego nie jest związana z płcią – mężczyźni i kobiety na podobnych stanowiskach zarabiają tyle samo, a ich praca oceniana jest według takich samych kryteriów. Musimy jednak pamiętać, że dla kobiet praca związana z ciągłymi wyjazdami, logistyką, podróżami zagranicznymi często nie jest atrakcyjna ze względu na brak czasu dla rodziny. Dlatego te obowiązki w naszej firmie wybierają najczęściej mężczyźni, zaś kobiety zajmują stanowiska bardziej twórcze i kreatywne. Tutaj warto wspomnieć o wybitnej artystce i projektantce Dorocie Koziarze, która specjalnie dla nas stworzyła przepiękną i ponadczasową kolekcję Cielo e Terra, inspirowaną kolorami Polski.

Trudno mi mówić o rozwoju firmy w kontekście kobiet i nie wspomnieć o sobie – mam przyjemność i zaszczyt towarzyszyć zarządowi firmy w całym procesie decyzyjnym, budować wizerunek marki Tubądzin, nadawać ton spotkaniom z kluczowymi klientami. Zawsze lubiłam być blisko ludzi, stąd wszystkie działania naszej firmy, które wychodzą poza obszar ceramiki, związane z filantropią, sztuką, pomocą społeczną czy edukacją, są niezwykle bliskie mojemu sercu i pozwalają mi – jako kobiecie – pokazać Grupę Tubądzin z nieco innej strony.

Piotr Krupa
prezes Zarządu Kruk SA

Kruk SA to jedyna spółka notowana na GPW, w której zarządzie zasiada więcej kobiet niż mężczyzn. To nie przypadek, tylko odzwierciedlenie faktu, że 60 proc. stanowisk kierowniczych w firmie jest zajmowana przez panie.

Naszymi klientami są osoby, które z różnych powodów nie uregulowały swoich zobowiązań finansowych, a my pomagamy im wyjść z długów. Pierwiastek kobiecy jest widoczny także w stylu obsługi klientów – do osób zadłużonych podchodzimy z empatią i szacunkiem. Ostatnie, przeprowadzone w 2018 r. badanie kultury organizacji ponownie potwierdziło, że członkowie zespołu Kruka są przede wszystkim nastawieni na współpracę, a najważniejsze dla nich wartości to wzajemny szacunek i dobra atmosfera pracy, która sprzyja efektywności. Stawiamy na partnerskie i możliwie najmniej hierarchiczne struktury i relacje, niezależnie od zajmowanego stanowiska. Z badań wynika, że nasi menedżerowie mają naturalną skłonność do szukania porozumienia i preferują pracę zespołową. Takie podejście wyraża się w podejmowaniu decyzji w oparciu o konsultacje, burze mózgów i rozważenie wielu możliwości. Relacje opierają się na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Nasz model zarządzania sprawia, że w centrum zainteresowania pracowników jest przede wszystkim sukces zespołowy, a nie indywidualny. Wierzymy po prostu, że team oznacza together everyone achieves more.

Co ciekawe, z badania wynika też, że wspomniane wyżej wartości są równie istotne dla zatrudnionych w Kruku mężczyzn. A można byłoby się spodziewać, że wybiorą cechy kojarzone z typowo męskim stylem zarządzania, czyli np. rywalizację, chęć odniesienia indywidualnego sukcesu, konfrontację czy skłonność do ryzykownych działań. Tymczasem osoby o takim profilu (niezależnie od płci) po prostu nie pasowałyby do kultury naszej organizacji, która ceni i preferuje zespołowość, troskę o innych i wzajemny szacunek, czyli wartości, które w literaturze określane są jako kobiece. Od debiutu giełdowego w 2011 r. Kruk z roku na rok poprawia swoje wyniki finansowe, a wzrosty są zwykle dwucyfrowe. W tym okresie wynik finansowy netto wzrósł z 66,4 mln zł w 2011 r. do 295,2 mln zł netto w 2017 r. Firma, posiadająca już oddziały w Rumunii, Czechach i Słowacji, rozpoczęła działalność na rynkach włoskim, hiszpańskim i niemieckim. Zespół Grupy Kruk tworzą obecnie 3154 osoby. W 2015 r. otrzymaliśmy tytuł giełdowej spółki roku „Pulsu Biznesu”, a w roku 2017 nasz zarząd został wybrany przez tenże dziennik najbardziej kompetentnym zarządem.

Aneta Raczek
prezes Zarządu Ferro SA

W firmie Ferro kobiety mają bardzo istotny wpływ na zarządzanie, ponieważ pełnią kluczowe funkcje: prezesa zarządu (Aneta Raczek) oraz wiceprezesa zarządu, a równocześnie dyrektora finansowego i administracyjnego (Olga Panek). Dwie kobiety u steru odnoszącej sukcesy spółki giełdowej, działającej w branży armatury sanitarnej i instalacyjnej oraz techniki grzewczej, niewątpliwie ocieplają wizerunek firmy, budzą zainteresowanie, a nawet podziw typowo męskiego środowiska zawodowego. W zarządzaniu bardzo przydatna jest intuicja biznesowa, a także kompetencje miękkie, takie jak umiejętności interpersonalne, efektywne sposoby radzenia sobie ze stresem, empatia, które częściej przypisywane są kobietom. Jednak pozycja Ferro – jednego z największych w Europie Środkowo-Wschodniej producentów armatury sanitarnej i instalacyjnej – jest efektem pracy całego zespołu, kierowanego przez kompetentnych menedżerów w oparciu o wiedzę i doświadczenie; płeć ma drugorzędne znaczenie, a raczej – kompetencje nie mają płci.

Ryszard Wtorkowski
prezes Zarządu LUG SA

W zarządach spółek Grupy Kapitałowej LUG zasiada kilka pań. Jedna z nich – prywatnie moja żona – przewodzi Radzie Nadzorczej LUG. Kobiety są również dyrektorami w naszej firmie, zatem mają znaczący wpływ na zarządzanie. Jednocześnie uważam, że firma, podobnie jak zdrowe społeczeństwo, potrzebuje różnorodności; siłą napędową biznesu powinny być mieszane, damsko-męskie zespoły. Mówię to, opierając się na własnym doświadczeniu – kobiety były obecne przy podejmowaniu decyzji i kształtowaniu oblicza naszej firmy od początku jej działalności. W latach 90., kiedy wspólnie z moim ojcem rozpoczynaliśmy produkcję lamp, moja mama i żona kierowały działem personalnym. Wówczas byliśmy małą firmą rodzinną z ogromnymi marzeniami i, jak widać, zgrany damsko-męski zespół poprowadził nas do sukcesu. Dziś wiele się zmieniło, ale wartości i zasady, jakimi kierujemy się w biznesie, pozostały te same. Po blisko 30 latach obserwowania rozwoju naszej firmy i czynnego udziału w jej zarządzaniu mogę z całą pewnością powiedzieć, że siłą LUG są interdyscyplinarne zespoły, w których pracują kobiety i mężczyźni – to zapewnia nam różne punkty widzenia.

W naszej męskiej branży pojawienie się kobiet jest cenne z wielu powodów, m.in. pomaga budować relacje, łagodzi obyczaje męskich dyskusji. Panie pozytywnie wpływają na funkcjonowanie zespołów, którymi zarządzają – zachęcają do wyrażania opinii, zmniejszają dystans, konsultują decyzje. Ważnym elementem kobiecego zarządzania jest empatia i zdolność poszukiwania porozumienia. Doceniają inny punkt widzenia, nie odbierając go jako atak na ich przywództwo. Zaletą pań na kierowniczych stanowiskach jest też większa odporność na stres i zdolność działania pod presją wielu zadań.

Iwona Wtorkowska
przewodnicząca Rady Nadzorczej LUG SA

Moim zdaniem wciąż zbyt mało kobiet zasiada w zarządach spółek i w radach nadzorczych. Jest to o tyle zastanawiające, że gdy spojrzy się na statystyki dotyczące przedsiębiorczości, wyraźnie widać, że dziś co czwarta firma zakładana jest przez kobietę. W Grupie Kapitałowej LUG stawiamy na równość płci. W zarządach spółek LUG Light Factory i LUG SA zasiadają kobiety. Podobnie jest w Radzie Nadzorczej LUG. Kobiety są dobrymi organizatorkami, cenią pracę zespołową, są odporne na stres. Naszą strategią jest zatrudnianie najlepszych pracowników, a czy to będzie kobieta, czy mężczyzna – decydują wiedza i umiejętności.

Badacze na całym świecie kilkakrotnie udowodnili już, że organizacje, w zarządach których udział kobiet przekracza 30 proc., osiągają wyższe wyniki finansowe (wg Peterson Institute for International Economics – wzrost o 6 proc.). Niestety takich firm jest wciąż niewiele, a zatem potencjał kobiet nie jest powszechnie wykorzystywany. Wierzę, że wymierną korzyścią aktywności kobiet na stanowiskach zarządczych są zrównoważone procesy decyzyjne, wnikliwy nadzór korporacyjny, wysoki poziom przestrzegania norm etycznych, sprawny system zarządzania ryzykiem, a w efekcie bardziej przewidywalne i wyższe wyniki finansowe.

Anna Górecka-Kolasa
prezes Zarządu TuMieszkamy

TuMieszkamy jest największym podmiotem w Polsce zarządzającym nieruchomościami mieszkaniowymi w całym kraju. Może się wydawać, że jest to branża zdominowana przez mężczyzn, jednak coraz więcej kobiet jest zainteresowanych pracą w sektorze nieruchomości. W TuMieszkamy kobiety stanowią ponad 60 proc. wszystkich pracowników oraz ponad połowę kadry zarządzającej. Taka proporcja jest rzadko spotykana w naszej branży. Na przestrzeni lat sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, a Polska wyróżnia się pod tym względem na tle innych krajów Europy. Odsetek kobiet w polskich firmach na stanowiskach związanych z zarządzaniem jest znaczący. Według raportu przygotowanego przez jedną z firm konsultingowych kobiety stanowią 34 proc. ogółu menedżerów, jednak prezesi zarządów to ciągle zazwyczaj mężczyźni – kobiety na stanowisku prezesa zarządu stanowią jedynie 8 proc. O ile możemy być zadowoleni z sytuacji w firmach odnośnie kadry zarządzającej, to jeśli chodzi o odsetek kobiet na stanowiskach najwyższych – przed nami jeszcze długa droga, by rozbić szklany sufit.

Od ponad pięciu lat piastuję stanowisko prezesa zarządu. W swojej codziennej pracy zwracam uwagę na kompetencje i osobowość pracownika, na to, jak dana osoba pracuje, jak traktuje współpracowników i partnerów biznesowych, jakie posiada umiejętności – płeć nie ma dla mnie znaczenia. Ja również jako pracownik byłam zawsze traktowana w ten sposób. Na przykładzie TuMieszkamy widać, że zarządzanie firmą przez kobietę jest bardzo pozytywnie odbierane w Polsce, co mnie cieszy. Nie spotkałam się z jakimikolwiek oznakami negatywnego odbioru TuMieszkamy ani mojej osoby jako prezesa zarządu. Firmom, na czele których stoją kobiety, często przypisuje się dodatkowe atrybuty wizerunkowe, tj. postępowość, otwartość, profesjonalizm, więc można uznać to za dodatkową wartość dla przedsiębiorstwa.

Kobiety i mężczyźni różnią się diametralnie, a dzięki temu wzajemnie uzupełniają. Widać to często na spotkaniach kadry zarządzającej w naszej firmie. Podczas otwartych rozmów przekonujemy się, jak różna jest percepcja i podejście do pewnych spraw kobiet i mężczyzn. Różnorodność myślenia stanowi nasze bogactwo, daje nam możliwość znalezienia najlepszych rozwiązań. Dodatkowo zapewnia wysoki poziom kreatywności, a to w znacznym stopniu przyczynia się do budowania przewagi konkurencyjnej.

Firmy, które popierają równouprawnienie i różnorodność, są bardziej elastyczne, lepiej się komunikują, dbają o swoich pracowników i kulturę panującą w organizacji. Odwaga, by zmieniać status quo, często prowadzi do sukcesu w biznesie. Mam na myśli sukces wizerunkowy, ale także przekładający się na wymierne korzyści dla organizacji. Budowanie różnorodności poprzez zwiększenie roli kobiet w zarządzaniu zapewni m.in. wyższy poziom przestrzegania norm etycznych, sprawniejszy system zarządzania ryzykiem, a w efekcie bardziej przewidywalne i wyższe wyniki finansowe.

Iwona Jarzębska
dyrektor Departamentu Public Relations, Bank Millennium

W Banku Millennium aktywność na rzecz poszanowania różnorodności wpisana jest w strategię biznesową firmy. Już na etapie rekrutacji kandydaci wybierani są na podstawie ich kwalifikacji i kompetencji, a nie płci, wieku czy sytuacji rodzinnej. Wszyscy pracownicy przechodzą szkolenia z „Kodeksu etycznego banku”, który mówi m.in. o zakazie dyskryminacji, w tym ze względu na płeć. Podczas szkoleń menedżerowie uczą się, jak zarządzać różnorodnymi zespołami. Realizowany jest również specjalny program „Rodzice na tak”, w ramach którego rodzice są informowani o przysługujących im prawach. Osoby, które mają dzieci, mogą też korzystać z dofinansowywanych przez Bank form rekreacji. Aby podkreślić znaczenie tematu różnorodności w firmie, wprowadzona została polityka różnorodności, która określa prawa i obowiązki pracowników związane z tą kwestią.

Kobiety mają bardzo istotny udział w procesach zarządzania w Banku Millennium – w 2018 r. stanowiły 69 proc. osób pracujących na stanowiskach kierowniczych. Nasze zobowiązanie do poszanowania i promowania różnorodności potwierdziliśmy, podpisując w 2018 r. „Kartę różnorodności”. To międzynarodowa inicjatywa promowana przez Komisję Europejską. Dokument podpisują organizacje, które decydują się na wprowadzenie zakazu dyskryminacji – m.in. ze względu na płeć – w miejscu pracy i działanie na rzecz tworzenia i promocji różnorodności.

Wierzymy, że tylko firmy, które są otwarte na różne punkty widzenia, potrafią wypracować niestandardowe rozwiązania i osiągać lepsze rezultaty biznesowe. Potrafią również lepiej zrozumieć klientów, którzy także są różnorodni.

Jolanta Dąbrowska
menedżer ds. HR, Vulcan sp. z o.o.

Nasza firma nieustannie się rozwija. W ostatnich latach zauważalny jest wzrost odsetka kobiet zajmujących stanowiska kierownicze – obecnie wynosi ponad 40 proc. Ten trend bardzo nas cieszy, gdyż różnorodność płci pozwala na efektywniejsze wykorzystanie potencjału firmy i budowanie przyjaznej kultury organizacyjnej. Należy też podkreślić, że w całej branży IT obserwujemy wzrost zainteresowania stanowiskami technicznymi, takimi jak programista, analityk systemowy czy tester. Kobiety sprawdzają się w tych dziedzinach ze względu na swoje doskonałe umiejętności organizacyjne, zdolność szybkiego przyswajania wiedzy i sprawnego rozwiązywania napotykanych problemów.

Wzrost roli kobiet w zarządzaniu firmą jest niewątpliwie korzystny dla firmy. Przez długi czas w społeczeństwie pokutowało przekonanie, że mężczyźni są lepszymi menedżerami niż kobiety. Dzisiaj coraz więcej pań pojawia się w zarządach firm lub zajmuje wysokie stanowiska menedżerskie. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna mogą być równie skutecznymi, osiągającymi sukcesy menedżerami.

To, co różni kobiety od mężczyzn, to styl pracy i komunikacji. Mogą one wnosić wiele ciepła i empatii do firmy, często szerzej patrzą na dane zagadnienie. Widoczne są też różnice w stylach zarządzania. W mojej ocenie kobiety w relacjach z podwładnymi i innymi współpracownikami częściej niż mężczyźni stosują konsultacje przed podjęciem decyzji, mają większą wrażliwość na sferę relacji interpersonalnych i wykazują się większą cierpliwością.

Marta Hendzel
właścicielka Pracowni z Oknem na Świat

Kobiety mają bardzo duży wpływ na zarządzanie Pracownią z Oknem na Świat, gdyż całą kadrę zarządzającą stanowią właśnie one. Kobietami są właścicielka firmy, kierowniczka biura, koordynatorki projektów edukacyjnych, trenerki przygotowujące do egzaminów szkolnych, konkursów i olimpiad czy sekretarki. Trudno precyzyjnie określić, jaki ma to wpływ na zarządzanie firmą, ale siedem lat funkcjonowania Pracowni na warszawskim rynku edukacyjnym udowadnia, że radzimy sobie dobrze.

Uważam, że najlepiej jest, gdy w firmie panuje równowaga; pracują w niej i kobiety, i mężczyźni. Z punktu widzenia Pracowni z Oknem na Świat przewaga kobiet niesie jednak pewne korzyści. Przede wszystkim chodzi o umiejętności miękkie i zdolności komunikacyjne, które u pań zazwyczaj stoją na wyższym poziomie. Dla Pracowni jest to niezwykle istotne zarówno z punktu widzenia prowadzonej działalności, jak i samego zarządzania. Oprócz kursów edukacyjnych prowadzimy także kursy umiejętności społecznych, autoprezentacji czy pewności siebie. Z drugiej strony jest kwestia dostosowania komunikacji i zarządzania do potrzeb młodych ludzi. W Pracowni z Oknem na Świat pracuje wielu studentów, część z nich to pochodzący z zagranicy native speakerzy. Ludzie ci są przyzwyczajeni do bardziej demokratycznego zarządzania, które nazywa się czasem coachingowym.

Cenią oni otwartą komunikację, brak sztywnej hierarchii, skupianie się na szukaniu rozwiązań, a nie na krytyce. W tym przypadku zarządzanie kobiet, które chętniej się rozwijają, uczą i dostosowują do nowych sposobów komunikacji, przynosi zdecydowane korzyści.

Karolina Szmidt
dyrektor personalna w Henkel Polska

Wspieranie karier kobiet zatrudnionych w naszej organizacji to jeden z głównych celów polityki różnorodności realizowanej w Henklu. Chcemy, by awansowały w strukturach naszej firmy i z czasem zajmowały najwyższe stanowiska. Aktualnie w Henklu kobiety stanowią 30 proc. wszystkich pracowników, natomiast na stanowiskach kierowniczych – aż 39 proc. Między innymi to waśnie panie szefują u nas wszystkim trzem kluczowym działom marketingu. Udało się to osiągnąć przez stopniowe zwiększanie odsetka kobiet menedżerek – mniej więcej o 3 punkty proc. rok do roku w ciągu ostatnich kilku lat. I nie jest to jeszcze nasze ostatnie słowo.

Tak wysoki odsetek kobiet na stanowiskach menedżerskich nie byłby możliwy bez wprowadzenia rozwiązań organizacyjnych ułatwiających kobietom równoległe realizowanie się w pracy i w rodzinie. Wśród nich szczególnie istotne są elastyczne godziny pracy, możliwość pracy w niepełnym wymiarze godzin czy pracy z domu. Zresztą z tych rozwiązań korzystać mogą wszyscy pracownicy – szczególnie lubiane są przez młodsze roczniki. Prowadzimy w firmie także działania nakierowane bezpośrednio na wspieranie karier kobiet i wzmacnianie ich umiejętności przywódczych. Należy do nich między innymi program networkingowy Women in Leadership, realizowany w Polsce od 2013 r. Poprzez udział w spotkaniach tematycznych, warsztatach i treningach uczestniczki rozwijają swoje menedżerskie umiejętności, budują pewność siebie i poczucie sprawczości, z korzyścią dla siebie i zespołów, w których pracują.

Doświadczenie Henkla potwierdza, że zwiększanie liczby kobiet na stanowiskach kierowniczych ma znaczenie. Na naszych zebraniach rozszerzonego zarządu ta równowaga jest perfekcyjnie zachowana: cztery kobiety i czterech mężczyzn. Pozwala to podejmować najważniejsze decyzje dotyczące naszej firmy w duchu różnorodności i z uwzględnieniem różnych perspektyw.

Jestem przekonana, że kobiety mogą podejmować najważniejsze decyzje w firmie tak samo dobrze, jak mężczyźni, dlatego podstawowym kryterium decydującym o awansie na stanowisko kierownicze w naszej firmie są kompetencje i potencjał rozwojowy, a nie płeć. Z drugiej strony prawdą jest, że kobietom – m.in. ze względu na panujące stereotypy – trudniej jest się przebić, trudniej podjąć decyzję o kandydowaniu na wysokie stanowiska. Dlatego też, dostrzegając wielki potencjał naszych pracownic, wspieramy je na różne sposoby.

Anna Muszyńska-Jurków
dyrektor ds. HR w PAYBACK Polska

W PAYBACK Polska ponad połowę pracowników stanowią kobiety, z czego 45 proc. zajmuje stanowiska menedżerskie. Ponadto 1/4 osób na szczeblach kierowniczych to kobiety. Liczby mówią same za siebie – panie są integralną częścią naszej firmy i mają realny wpływ na budowanie jej sukcesu.

Dzięki różnorodności działów i stanowisk nasi pracownicy mogą liczyć na atrakcyjne warunki zatrudnienia i szerokie możliwości rozwoju, bez względu na płeć czy sytuację osobistą. Oczywiście niektóre działy są wciąż zdominowane przez kobiety, np. administracja, księgowość czy HR, ale w PAYBACK możemy pochwalić się dużą reprezentacją pań także w działach typowo „męskich”, jak sprzedaż czy analityka.

Do tej pory nie prowadziliśmy działań skierowanych wyłącznie do kobiet, jednak w związku z przynależnością do American Express na bieżąco monitorujemy stan zatrudnienia, biorąc pod uwagę wiele czynników, w tym płeć. Różnorodność jest bowiem ważnym elementem naszej kultury organizacyjnej, podobnie jak dbałość o to, aby środowisko pracy sprzyjało realizacji indywidualnych potrzeb. Dzięki temu, że jesteśmy średniej wielkości organizacją, osoby zatrudnione w PAYBACK Polska mają realny wpływ na kształtowanie miejsca pracy i swojej ścieżki kariery. Dotyczy to również zachowywania równowagi pomiędzy życiem zawodowym a osobistym (work-life balance), której znaczenie szczególnie podkreślają kobiety spodziewające się potomstwa i rodzice.

Efektywne zarządzanie organizacją zależy w równej mierze od kompetencji merytorycznych oraz doświadczenia, jak i tzw. kompetencji miękkich, które przypisuje się z reguły kobietom. Korelacja między wysoką inteligencją emocjonalną liderów i wynikami biznesowymi jest ważnym argumentem przemawiającym za zwiększaniem roli pań w kierowaniu firmą.


Kamil Broszko

 

Czytaj także