Czy powinnyśmy zastosować szwedzki model walki z pandemią koronawirusa? Fragment wywiadu „Magazynu Teraz Polska”.

  • Fot. Darko Stojanovic/Pixabay
    Fot. Darko Stojanovic/Pixabay

Jakie są modele matematyczne rozwoju pandemii Sars-Cov-2 i czy precyzyjnie prognozują rozwój choroby, czym charakteryzuje się epidemia koronawirusa i jakie są modele walki z nią – na te i inne pytania odpowiada dr Aneta Afelt, która zajmuje się geografią zdrowia. Pracuje w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. W marcu br. została członkiem zespołu ds. COVID-19 przy Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz konsultantem naukowym krajowych przedstawicieli do spraw działań poświęconych COVID-19 przy Europejskiej Radzie ds. Badań Naukowych (ERC), od 30 czerwca br. jest Sekretarzem Zespołu doradczego ds. COVID-19 przy Prezesie PAN. Poniżej zamieszczamy fragment wywiadu, który niebawem zostanie opublikowany na łamach "Magazynu Teraz Polska" (w wersji drukowanej i online).

W Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego  Uniwersytetu Warszawskiego opracowano tzw. model agentowy rozwoju epidemii Sars-Cov-2, wykorzystujący równania matematyczne opisujące propagację choroby oraz reprezentację liczebną i przestrzenną naszej społeczności. W tym modelu można śledzić rozwój epidemii na siatce geograficznej w rozdzielczości 1km2, z uwzględnieniem rodzaju sposobów( kontaktów) przekazywania wirusa. Dzięki temu można uzyskać odpowiedzi na wiele pytań: jaki uzyskamy efekt jeżeli wszyscy będą przestrzegać dystansowania, co jeżeli wirus będzie miał wyższą zakaźność, a co jeżeli zamkniemy szkoły. W tym modelu agentem jest każdy obywatel naszego kraju, którego, w zależności od grupy wiekowej, charakteryzuje typowa aktywność. Ten złożony, kompleksowy model pozwolił na postawienie realnych prognoz rozwoju epidemii w kraju. Niestety, byliśmy precyzyjnie blisko rzeczywistości, raz jeszcze niestety! – mówi dr Aneta Afelt w rozmowie z Kamilem Broszko.

Pytana o specyfikę epidemii Sars-CoV-2 dr Afelt wyjaśnia:

- W każdej społeczności jest grupa osób objawowych, tzn. wykazujących symptomy pozwalające na stwierdzenie choroby. W przypadku Sars-CoV-2 wiadomo, że jest grupa zarażonych, którzy nie wykazują symptomów fizycznych w trakcie, kiedy wirus jest aktywny w ich organizmie. Druga grupa to osoby z symptomami, które mogą być mylone z przeziębieniem, oraz trzecia to osoby z symptomami tak silnymi, że będą szukać pomocy medycznej. W naszych warunkach szacunki wskazują, że co dziesiąta - co szósta osoba zarażona wirusem Sars-CoV-2 zwróci się o pomoc medyczną ze względu na stan zdrowia gorszy niż zwykłe przeziębienie. Jeżeli taka osoba ma przeprowadzony test genetyczny na obecność wirusa i jest on pozytywny,  to znaczy, że w społeczności możemy spodziewać się od 6 do 10 osób, które po taką pomoc nie sięgają bo nie mają wystarczająco silnych objawów, albo wiedzy, że powinni się zgłosić do lekarza. Zatem jeżeli rejestruje się 6 tysięcy przypadków potwierdzonych pozytywnymi testami, to w rzeczywistości mamy  od 36 do 60 tysięcy osób, które są nowymi/kolejnymi nosicielami wirusa danego dnia.  Im większa jest liczba kontaktów międzyludzkich, tym szybciej rośnie liczba osób, które mogą być nosicielami przedobjawowymi wirusa, a później mieć objawy zakażenia.

Na początku  pandemii, kiedy wdrożyliśmy lockdown, na podstawie danych z Państwowego Zakładu Higieny wynikało, że średnia liczba osób, które miały kontakt z zakażonym wynosiła 2,7.  Ponieważ średnia liczebność rodziny w Polsce według danych GUS wynosi 2,6 osoby, oznacza to, że w lockdownie zakażenie pozostawało przeważnie lokalne, niejako w rodzinach. Po wakacjach mieliśmy już 8 osób w kontakcie z zarażonym. Mimo to dzieci wróciły do szkoły, a my do pracy  - więc na skutki nie trzeba było długo czekać. Obecnie wykrywamy dużą liczbę przypadków zakażeń, która jest konsekwencją sytuacji z początku września.

Na podstawie moich obserwacji harmoniczności w przebiegu liczby rejestrowanych potwierdzonych zakażeń wyróżniam 2 cykle: 3-tygodniowy i 6-tygodniowy. Trzytygodniowy występuje wtedy,  kiedy rozluźniamy nasze zachowania albo nie wykrywamy ogniska zakażenia. Wtedy po 3 tygodniach obserwujemy znaczącą liczbę osób, które szukają pomocy medycznej. Jeżeli ognisko zostanie zidentyfikowane i odizolowane to w odpowiednim czasie ulega wygaszeniu.  Natomiast jeżeli ognisko nie zostanie wychwycone, to po sześciu tygodniach mamy do czynienia z „samozapłonem” – pojawia się bardzo duża liczba osób szukających pomocy medycznej, a wraz z nią pojawiają się osoby asymptomatyczne i słabo symptomatyczne, które po taką pomoc nie zwracają się – to powoduje dalsze narastanie liczby zakażonych.  Z taką sytuacja mamy obecnie do czynienia w Polsce, we Francji, Hiszpanii czy w Czechach, gdyż została utracona kontrola nad liczbą kontaktów. Jeżeli obecnie współczynnik reproduktywności wirusa wynosi w Polsce 1,5 – 1,6 to znaczy, że na przełomie listopada i grudnia będziemy mieli 200 tysięcy zakażonych w ciągu doby, co oznacza, że będziemy wykrywać dziennie 15-20 tysięcy potwierdzonych przypadków Sars-CoV-2.

Na pytanie o tzw. model szwedzki walki z pandemią dr Aneta Afelt odpowiada:

Tzw. model szwedzki jest często komentowany jako strategia uzyskania tzw. odporności stadnej (w epidemiologii – odporności zbiorowiskowej). Działania te polegają na umożliwieniu wirusowi swobodnego penetrowania społeczności, co skutkuje z reguły szybkim zakażaniem się dużych grup. Według modeli matematycznych, po osiągnięciu przejścia kontaktu z patogenem przez 60 proc. społeczności – dalsza transmisja wirusa spada, aż do ustania zagrożenia. Koszty społeczne to bardzo duże zapotrzebowanie na opiekę medyczną w krótkim czasie, brak realnej kontroli nad zdrowotnymi konsekwencjami zakażenia w populacji, duża liczba zgonów w krótkim czasie, w tym osób, które nie są w stanie uzyskać pomocy w przeciążonym systemie opieki zdrowotnej nawet jeśli nie są zakażeni nowym patogenem.

Dlaczego podkreślam, że jest to tzw. model szwedzki. Jeśli wejrzymy w rzeczywistość społeczeństwa szwedzkiego to szybko zauważymy wiele cech różniących je od naszej części Europy: wysokie zaufanie do rządu, nauki i specjalistów, wysoki poziom indywidualnej i zbiorowej odpowiedzialności, działanie zespołowe. W tej społeczności z ostracyzmem społecznym spotykają się postawy nieodpowiedzialności, np. uczęszczanie do pracy w stanie chorobowym. Przesłanki te decydują, że de facto w Szwecji prowadzona jest polityka nie różniąca się zasadniczo od innych krajów Europy, zaś dynamika rozprzestrzeniania się wirusa jest warunkowana odpowiedzialnością społeczności. Może to jest właśnie model szwedzki, który powinniśmy adaptować u nas?

Czytaj także

Najbardziej aktualne informacje o nowościach i promocjach
w naszym sklepie wprost na Twoją skrzynkę pocztową!

Administratorem Państwa danych osobowych jest Fundacja Best Place Europejski Instytut Marketingu Miejsc z siedzibą w Warszawie (00-033), przy ul. Górskiego 1. Z administratorem danych można się skontaktować poprzez adres e-mail: bestplace@bestplaceinstitute.org, telefonicznie pod numerem +48 22 201 26 94 lub pisemnie na adres Fundacji.

Państwa dane są i będą przetwarzane w celu wysyłki newslettera, na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora. Uzasadnionymi interesami administratora jest prowadzenie newslettera i informowanie osób zainteresowanych o działaniach Fundacji.

Dane osobowe będą udostępniane do wglądu dostawcom usług IT w zakresie niezbędnym do utrzymania infrastruktury IT.

Państwa dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres istnienia prawnie uzasadnionego interesu administratora, chyba że wyrażą Państwo sprzeciw wobec przetwarzania danych w wymienionym celu.

Uprzejmie informujemy, iż przysługuje Państwu prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, do ich sprostowania, do usunięcia, prawo do ograniczenia przetwarzania, do sprzeciwu na przetwarzanie a także prawo do przenoszenia danych (o ile będzie to technicznie możliwe). Przysługuje Państwu także możliwość skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub do właściwego sądu.

Podanie danych jest niezbędne do subskrypcji newslettera, niepodanie danych uniemożliwi wysyłkę.