Atrakcyjna Polska dzięki funduszom UE

Z Elżbietą Bieńkowską, Minister Rozwoju Regionalnego, o promocji Polski rozmawia Adam Mikołajczyk.

 

Adam Mikołajczyk: Ponieważ tematem przewodnim numeru jest promocja Polski, chcielibyśmy zapytać, jak pani minister uważa, z perspektywy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, gdzie jest klucz do sukcesu w budowaniu pozytywnego wizerunku Polski?

Elżbieta Bieńkowska: Z perspektywy mojego resortu pozytywny wizerunek naszego kraju budujemy poprzez sprawne wykorzystanie przyznanych nam funduszy europejskich. Dzięki unijnym środkom, które w części przeznaczyliśmy także na projekty z zakresu turystyki, kultury i promocji, Polska stała się jeszcze bardziej atrakcyjnym miejscem, wartym odwiedzenia. W całej Unii Europejskiej jesteśmy stawiani za wzór kraju, który najefektywniej korzysta z funduszy unijnych – to najlepsza i na dodatek darmowa reklama.

AM: W ostatnich latach dzięki środkom UE polskie miasta i regiony miały możliwość tworzenia i promocji atrakcji czy produktów turystycznych, realizowania multimedialnych kampanii promocyjnych, wydarzeń kulturalnych itp. Czy w nowej perspektywie finansowej 2014–2020 będą dalsze możliwości finansowania wprost tego rodzaju projektów marketingowych, przyczyniających się do podnoszenia atrakcyjności i poprawy wizerunku jednostek samorządu terytorialnego, a poprzez to całej Polski?

EB: Rzeczywiście, w obecnej perspektywie miasta otrzymały sporo środków na kampanie promocyjne czy udział w targach zagranicznych. Jeśli chodzi o fundusze na lata 2014–2020 jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o tak szczegółowych celach. Z pewnością  więcej pieniędzy otrzymają do swojej dyspozycji regiony. To od władz województw w dużej mierze będzie zależało, na co dokładnie przeznaczone będą środki. Resort rozwoju regionalnego przygotuje ogólne wytyczne dotyczące nowej perspektywy. Zgodnie z unijnymi dokumentami na przykład w obszarze kultury, obok inwestycji związanych z ochroną dziedzictwa kulturowego, wspierane będą inteligentne projekty budujące kreatywność jako element działań związanych z innowacyjnością, cyfryzacją, przedsiębiorczością oraz rozwojem kapitału ludzkiego.

AM: Kontynuując ten wątek – którzy interesariusze w tym planowanym na kolejne lata zakresie wsparcia skorzystają najwięcej? Na jakie cele samorządy otrzymają największe środki?

EB: Przyszła polityka spójności w latach 2014–2020 zmieni się tak, by wspierane były inwestycje, które dadzą największe efekty mnożnikowe dla gospodarki. Zgodnie z celami strategii Europa 2020 nastąpi znaczący wzrost nakładów na badania naukowe, rozwój technologiczny, innowacje i przedsiębiorczość. Zdecydowanie większe znaczenie uzyska także gospodarka niskoemisyjna. Więcej funduszy niż obecnie będą  miały do dyspozycji samorządy wojewódzkie. Zwiększy się pomoc dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą oraz wsparcie rozwiązań związanych z godzeniem życia zawodowego i rodzinnego, na przykład tworzenie przedszkoli w firmach czy telepraca. Największy udział wciąż będzie mieć rozwój zrównoważonego transportu. Będą pieniądze na infrastrukturę, połączenia kolejowe i drogowe, ale też na inwestycje w ochronę środowiska czy energetykę, zwłaszcza „zieloną”.

AM: Jak wyglądają postępy w realizacji Narodowej Strategii Spójności 2007–2013? Czy uda się Polsce wydać wszystkie przewidziane na ten czas pieniądze z UE?

EB: Już teraz mamy rozdysponowane ponad 80 proc. alokacji, czyli ok. 230 mld zł. W całej Polsce realizowanych jest ponad 77 tysięcy unijnych projektów. Do finału obecnej perspektywy zostało jeszcze dużo czasu. Pieniądze europejskie możemy bowiem wydawać do końca 2015 r. Zawsze jednak powtarzam, że nie szybkość jest najważniejsza, ale efekty, które są już zauważalne w całym kraju.

AM: Jakie są pani zadaniem na dziś największe bariery utrudniające sięganie po środki unijne, zarówno w kontekście przedsiębiorców, jak i samorządów?

EB: Dziś tych barier jest coraz mniej. Dużo czasu poświęciliśmy w ministerstwie, by wprowadzić uproszczenia do systemu wdrażania funduszy unijnych. Jednak pamiętajmy – samorządom czy przedsiębiorcom, w ogromnej większości, dajemy dotacje, których nie trzeba zwracać. Z tego, co powstało za te pieniądze, jesteśmy też jako kraj rozliczani przez Komisję Europejską. Nie możemy zatem całkowicie wykluczyć kontroli, sporządzania sprawozdań, sprawdzania dokumentów. To sprawia, że odsetek kwestionowanych przez Brukselę wydatków poniesionych w naszym kraju jest minimalny. Teraz barierą w uzyskaniu wsparcia może być przede wszystkim fakt, że środki unijne z obecnego budżetu powoli nam się kończą, a chętnych zawsze jest więcej niż dostępnych funduszy.

AM: Czemu służą kampanie promocyjne funduszy europejskich, tj. ta ostatnia pt. „Każdy korzysta, nie każdy widzi”? Czy to m.in. dzięki takim działaniom aż 56 proc. badanych w styczniu w 2012 r. Polaków uznało członkostwo Polski w UE za coś dobrego?

EB: Kampania jest odpowiedzią na wyniki prowadzonych przez nas badań wiedzy Polaków o unijnej pomocy. Okazuje się, że o ile Polacy coraz więcej wiedzą o funduszach europejskich, to wciąż odczuwają niedosyt informacji, zwłaszcza dotyczących zmian, które dzięki środkom unijnym zaszły w ich najbliższym otoczeniu. Oczekujemy, że dzięki tej kampanii więcej osób będzie zdawało sobie sprawę, jak wiele w naszym kraju zmieniło się na lepsze dzięki środkom unijnym i jak ułatwiają nam one codzienne życie.

AM: Zrobiła pani minister wiele na rzecz popularyzacji partnerstwa publiczno-prywatnego, m.in. uruchamiając platformę PPP. Jednak ta formuła realizowania przedsięwzięć, w tym inwestycji w miastach i regionach, jest nadal niedoceniana i omijana – dlaczego tak się dzieje?

EB: Rzeczywiście, realizacja inwestycji w formule PPP wymaga od partnerów dużego zaangażowania. Należy pamiętać, że porozumienia dotyczące PPP są bardziej skomplikowane niż tradycyjne zamówienia publiczne. Ponadto wiążą partnerów na długie lata. Dlatego wymagają szczegółowego opracowania i zaplanowania projektu, a także starannego przygotowania umowy. Samorządy powoli otwierają się jednak na taką formę współpracy. Od 2009 r., tj. od wejścia w życie nowych przepisów regulujących PPP, podpisano 22 umowy na realizację projektów w tej formule o wartości około 1,28 mld zł. Dotyczą one sektora ochrony środowiska, ochrony zdrowia, sportu i turystyki, budowy dróg, sieci szerokopasmowych czy rewitalizacji. Jednostki samorządu terytorialnego coraz lepiej rozumieją też obecne uwarunkowania rynkowe wskazujące, że jednoczesne wykorzystanie środków UE oraz modelu PPP zwiększa szansę na powodzenie przedsięwzięcia. Dostęp do funduszy UE może obniżać koszty inwestycji, jak również być dodatkową gwarancją dla instytucji finansujących przedsięwzięcia partnerstwa publiczno-prywatnego, z uwagi na dodatkowe, pewne źródło środków finansowych oraz stabilne i przejrzyste uwarunkowania formalno-prawne obowiązujące przy realizacji projektów z unijnym dofinansowaniem. PPP jest równocześnie ogromną szansą na pogłębienie współpracy sektora publicznego i prywatnego przy realizacji zadań publicznych, jakie stoją przed stroną samorządową i rządową. Formuła ta jest oczywiście korzystna także dla przedsiębiorców. Jak wspomniałam, podpisują oni długoterminowe umowy o przewidywalnych przychodach. Zapewnia im to trwałą pozycję na rynku.

AM: Przez wiele lat była pani minister związana z regionem śląskim, który w ostatnich latach dzięki środkom UE, ale tak- że dobrze rozplanowanej polityce promocyjnej, dynamicznie zmienia swoje oblicze. Jak pani ocenia zmianę wizerunku Śląska w ostatnich latach?

EB: Śląsk zmienił się w ostatnich latach – i to nie tylko za sprawą funduszy europejskich. To nowoczesny region, który przestaje się powoli kojarzyć jedynie z kopalniami i węglem. Postawiono tu przede wszystkim na inwestycje w B+R, wsparcie przedsiębiorczości oraz budowę społeczeństwa informacyjnego. Tworzy to korzystne warunki do przeobrażenia gospodarki opartej na przemyśle ciężkim w gospodarkę opartą na wiedzy. Ogromna jest waga inwestycji w poprawę stanu środowiska, modernizację infrastruktury edukacyjnej i zdrowotnej, a przede wszystkim w odnowę zdegradowanych obszarów miejskich. Wzrost gospodarczy i poprawę jakości życia wspomaga także umiejętne wykorzystanie potencjału turystycznego, kulturowego i naukowego. Wskazują na to choćby nowo otwierane inwestycje. Od niedawna studenci dwóch śląskich uniwersytetów, Śląskiego i Ekonomicznego, mogą korzystać z zasobów Centrum Informacji Naukowej i Biblioteki Akademickiej. Dobry przykład stanowi również projekt Design Silesia II, który udowadnia, że popyt na design w województwie śląskim wzrasta i jest niezbędnym narzędziem w budowaniu innowacyjności regionu.


 

 

Czytaj także

  • Fot. JIYANG CHEN

    Do opery i do tańca

    O zawodzie śpiewaka, genezie kariery i o tym, że dla obywatela świata najbardziej atrakcyjna może być Warszawa, z Jakubem Józefem Orlińskim rozmawia Marzena Tataj.

    WIĘCEJ
  • Grzegorz Myćka na tle swojej grafiki pt.

    Czasami da się łączyć wszystkie pasje

    O różnych miarach sukcesu artystycznego oraz o wytrwałości, która jest nie mniej ważna niż talent i pracowitość, z Grzegorzem Myćką rozmawiają Marzena Tataj i Kamil Broszko.

    WIĘCEJ
  • Waldemar Świerzy

    Waldemar Świerzy, wybitny artysta plakatu, jest jednym z najbardziej i najlepiej rozpoznawalnych grafików w Polsce i na świecie.

    WIĘCEJ
  • Doganiamy świat

    O promocji kraju poprzez sport, roli marzeń i determinacji w drodze na szczyt i o walorach Polski i Polaków z Zofią Klepacką...

     

    WIĘCEJ