Europa – czas seniorów

Fot. fotolia.com
Fot. fotolia.com

Stary Kontynent się starzeje. Statystyki są wymowne – według prognoz Eurostatu w 2030 r. prawie 25 proc. mieszkańców Unii Europejskiej będzie miało co najmniej 65 lat. Takie zmiany oznaczają konieczność kształtowania nowoczesnej polityki senioralnej, uwzględniającej zarówno kwestie społeczne, jak i ekonomiczne. Podobne wyzwanie stoi także przed Polską. Na szczęście można podglądać kraje, które radzą sobie znacznie lepiej od nas.

Starzenie się Europy to bezsprzecznie ogromne wyzwanie ekonomiczne. Rosnący odsetek osób nieaktywnych zawodowo, często wymagających dodatkowej opieki, leczenia, działań aktywizacyjnych, będzie generował coraz większe wydatki socjalne, które muszą udźwignąć narodowe budżety i (w różnym stopniu) sami zainteresowani. Zmiany te wymagają rewolucji w sposobie myślenia o „srebrnych latach” – rosnąca rzesza aktywnych osób w wieku 65+ może wpłynąć na rozwój nowych sektorów usług i produktów, dla których dotychczas nie było miejsca na rynku. Tym bardziej że rosnącej długości życia często towarzyszy wydłużenie aktywności życiowej.

Zmiany demograficzne postępują bardzo szybko. W 1990 r. w Europie odsetek osób powyżej 65. roku życia wynosił 13,9 proc., w 2030 r. – według prognoz Eurostatu (Europop 2013) – ma sięgnąć 23,8 proc, a w 2060 r. – nawet 28 proc. Najnowszy raport Komisji Europejskiej „2015 Ageing Report” przewiduje, że do 2060 r. średnia długość życia mężczyzn w krajach Unii Europejskiej wzrośnie w stosunku do dzisiejszej do 84,8 roku (to więcej o 7,1 roku), a kobiet – do 89,1 (6 lat więcej). Ten proces spowoduje, że grupa osób nieaktywnych zawodowo w latach 2023–2060 powiększy się o około 19 mln, a w samej strefie euro – o 14 mln. Co ważne, wydłużanie średniej długości życia w istotny sposób wpłynie na wielkość grona tych najstarszych, mających ponad 80 lat (grupa ta wzrośnie z obecnych 5 proc. populacji UE do 12 proc. w roku 2060). Nie pozostanie to obojętne zarówno dla istniejących obecnie systemów zabezpieczenia społecznego, które mogą okazać się niewydolne, jak i służby zdrowia, w umiarkowanym dziś stopniu nastawionej na potrzeby osób starszych, a także sektora usług publicznych, kierujących swoją ofertę do tej grupy wiekowej. Proces starzenia się Europy jest już na tyle wyrazisty, że w dyskusjach na ten temat zaczął pojawiać się termin „100 minus” w miejsce dotychczasowego 65+.

Polska musi być szczególnie wyczulona na te zmiany – raport „2015 Ageing Report” uznaje nasz kraj za jeden z tych, które najsilniej dotknie proces starzenia się społeczeństwa. Do 2060 r. ludność Polski zmniejszy się o ok. 5 mln osób, przy istotnej zmianie struktury demograficznej. Jak podaje GUS, w 2010 r. w wieku powyżej 65 lat było niespełna 14 proc. społeczeństwa, według prognoz do 2030 r. odsetek ten ma być dwukrotnie wyższy.

Wydatki muszą rosnąć

Proces zmian demograficznych będzie miał konkretny wymiar ekonomiczny. Aby ocenić niezbędny do zaspokojenia potrzeb tej grupy wzrost wydatków publicznych, związanych z szeroko pojętą opieką senioralną i wiekiem (emerytury, opieka zdrowotna, opieka długoterminowa, różne formy edukacji i aktywizacji, w tym zawodowej), Komisja Europejska we wspomnianym raporcie kreśli trzy scenariusze. Najmniejsze obciążenia – wzrost wydatków o 1,4 proc. globalnego PKB Unii dla UE 28 i 1,5 proc. dla strefy euro do roku 2060 – kreśli scenariusz referencyjny, czyli rozwój wydarzeń najbardziej pożądany zarówno pod względem demograficznym, jak i ekonomicznym. W wersji najbardziej niekorzystnej z punktu widzenia gospodarki kwoty przeznaczane na opiekę senioralną w 2060 r. mogą być wyższe nawet o 3,4 proc. PKB UE (strefa euro – 3,5 proc. PKB). Obecnie na wszelkie formy opieki społecznej i zabezpieczenia emerytalnego kraje Wspólnoty Europejskiej przeznaczają ok. 25 proc. PKB (UE 28 – 24,6 proc. PKB, strefa euro – 25,6 proc. PKB). W największym stopniu (dane dla scenariusza referencyjnego) będą rosnąć wydatki na opiekę długoterminową (1,1 proc. PKB dla całej UE i 1,3 proc. dla strefy euro) i służbę zdrowia, w tym rozwój nowoczesnej geriatrii (0,9 proc. PKB w UE i 0,8 proc. dla samej strefy euro).

Jednocześnie – choćby z powodu spadającej liczy urodzeń w krajach UE – zmniejszać się będzie liczba osób w wieku aktywności zawodowej (20–64). W 2022 r. wyniesie ona 215 mln (najwyższa wartość), a do 2060 r. zostanie zredukowana do 202 mln. Ten ubytek może jednak zostać przynajmniej częściowo skompensowany poprzez szersze otwarcie kontynentu na emigrantów. Dlatego kwestie związane z aktywnym „zarządzaniem starością” stają się kluczowe dla Wspólnoty, a dyskusje o tym, w jakim kierunku powinna zmierzać polityka senioralna, toczą się w wielu krajach Unii Europejskiej.

W pierwszym rankingu porównującym jakość życia seniorów (Global Age Index 2013, przygotowany przez organizację HelpAge International pod auspicjami ONZ) pierwszą piątkę tworzą Szwecja, Norwegia, Niemcy, Holandia i Kanada. Polska znajduje się daleko w tyle, zajmując 62. miejsce (na 91 państw) – między Wenezuelą a Kirgistanem – ostatnie z 28 państw UE. Przed nami są nie tylko Słowenia (20. miejsce), Czechy (25.), Estonia (29.), Albania (39.), Węgry (40.), Bułgaria, Rumunia i Słowacja (odpowiednio 47., 48. i 49.), ale nawet Białoruś (60.). Przy konstruowaniu zestawienia pod uwagę brano: wysokość dochodów, stan zdrowia osób starszych (włączając samopoczucie psychiczne), wykształcenie, możliwość aktywnej obecności na rynku pracy, a także pozycję zajmowaną w społeczeństwie. W kolejnym zestawieniu (Global Age Watch Index 2014), po modyfikacji kryteriów, Polska znalazła się na 32. miejscu, a w czołówce Norwegia zamieniła się miejscami ze Szwecją. W przypadku naszego kraju największe znaczenie miały: zmiana wartości wskaźnika służącego do oceny samopoczucia starszych osób, wzrost wskaźnika zatrudnienia w grupie wiekowej 55–64 lata oraz poprawa wyniku w obszarze „środowisko sprzyjające osobom starszym”.

Różnice widać, gdy porównamy wydatki obecnie ponoszone przez kraje na zapewnienie godnego życia osobom starszym. Z porównania budżetów poszczególnych państw UE przeznaczanych na wydatki związane z wiekiem (źródło: „2015 Ageing Report”) wynika, że istnieje wyraźny podział na kraje starej i nowej Unii. Liderzy to Belgia, która na ten cel wydaje dziś 28,4 proc. swojego PKB, Francja (29,6 proc. PKB), Finlandia (29,2 proc. PKB), Włochy (27,3 proc. PKB). Ale wiele krajów, głównie nowych członków UE, ma w tej dziedzinie wiele do odrobienia. Najmniejsze wydatki na politykę senioralną ponosi Rumunia – jedynie 15,3 proc. swojego PKB, Łotwa – 15,9 proc., Litwa – 16,7 proc., Bułgaria – 17,3 proc. Trzeba do tego pamiętać, że po przełożeniu procentu PKB na konkretne kwoty te różnice okażą się znacznie większe. Polska – według zestawienia Komisji Europejskiej – przeznacza na ten cel 20,7 proc. PKB, a do 2060 r. udział ten wzrośnie – w scenariuszu referencyjnym – o 1,3 proc. Według prognoz spadną wydatki na emerytury i renty (z 11,3 proc. do 10,6 proc. PKB), wzrosną zaś na opiekę zdrowotną (z 4,2 proc. do 5,4 proc. PKB) oraz opiekę długoterminową (z 0,8 proc. do 1,7 proc. PKB), co pozwoli nam osiągnąć średni poziom tych wydatków w strefie euro w 2013 r. Jak wskazuje Global Age Watch Index, godne uwagi są dwa systemy – skandynawski i niemiecki, różniące się sposobem finansowania usług dla osób starszych, ale łączące się we wspólnym podejściu do zagadnienia godnego starzenia się. W obu bowiem potrzeby społeczne i zdrowotne grupy „100 minus” są traktowane wspólnie. W obu również ogromne znaczenie ma rodzina. Wszystko ma służyć temu, by osoby starsze mogły jak najdłużej funkcjonować tak jak dotychczas, pozostając aktywnymi członkami własnego środowiska.

Jak starzeć się po szwedzku

Światowym liderem w tworzeniu przestrzeni dobrej do życia dla emerytów jest Szwecja. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nie wynika to z samej wielkości kwot wydawanych na działania związane z polityką senioralną. Szwedzi przeznaczają na nią 25,1 proc. swojego budżetu, więc mniej niż Francja czy Finlandia. Liczy się przede wszystkim to, w jaki sposób wydają pieniądze. Polityka senioralna bowiem to nie tylko godne emerytury, ale – jak definiuje to nasze Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej – ogół celowych działań organów administracji publicznej wszystkich szczebli oraz innych organizacji i instytucji, które realizują zadania i inicjatywy kształtujące warunki godnego i zdrowego starzenia się. System skandynawski jest finansowany z budżetu państwa i samorządów – z tego źródła pochodzi ok. 90 proc. środków przeznaczanych na ten cel. Co ważne, większość tych pieniędzy to podatki lokalne, rządowe fundusze celowe są jedynie wsparciem dla działań prowadzonych na szczeblu samorządowym, który jest odpowiedzialny za system opieki. Jest on oczywiście oparty na ustawowych ramach, ma wyznaczane cele do realizacji, ale istotne znaczenie ma lokalność działań (oczywiście poza samym systemem emerytalnym, który w założeniu ma być samofinansujący). Po reformie systemu emerytalnego w Szwecji składa się on z inkomstpension (część repartycyjna, zależna od zarobków) i części kapitałowej (premiepension). Jeśli ktoś nie wypracował sobie emerytury lub z wyliczeń wynika, że będzie ona zbyt mała, może liczyć na emeryturę gwarantowaną (garantipension).

Składka emerytalna w Szwecji wynosi obecnie 18,5 proc. pensji, z czego 16 proc. trafia do części repartycyjnej systemu (dzielone pół na pół pomiędzy pracownika i pracodawcę) i jest lokowane w czterech funduszach (AP-Fonder), a 2,5 proc. do części kapitałowej, za którą odpowiadają fundusze prywatne, mogące prowadzić agresywną politykę na rynkach finansowych. Do dyspozycji przyszłych emerytów są także dodatkowe prywatne ubezpieczenia, objęte ulgami podatkowymi, a także zakładowe systemy emerytalne, obejmujące ok. 90 proc. zatrudnionych.

Wiek emerytalny w Szwecji dla kobiet i mężczyzn to 65 lat, jednak system dopuszcza elastyczność, czyli przechodzenie na emeryturę w wieku 61–67 lat. Jak tłumaczy na stronie Fundacji Zaczyn Rafał Bakalarczyk, członek jej rady programowej oraz zespołu eksperckiego Fundacji Norden Centrum, tak skonstruowany system pozwala na zgromadzenie środków na starość z wielu źródeł, w czym pomaga niski poziom bezrobocia i wysoka stopa zatrudnienia, także w rozbudowanym sektorze usług publicznych. Istotne jest także długie utrzymywanie aktywności zawodowej, oparte za systemie zachęt zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

Na poziom życia w wieku senioralnym wpływa także rozwinięta profilaktyka zdrowotna, przede wszystkim zaś najwyższy w Europie poziom opieki geriatrycznej. Jak podaje Rafał Bakalarczyk, według European Union Geriatric Medicine Society w Szwecji na 100 tys. mieszkańców jest aż siedmiu geriatrów (dla porównania w Wielkiej Brytanii – 1,3, a w Polsce – jedynie 0,2). Istotny jest także fakt, że to opieka, która zakłada nie tylko leczenie osób w podeszłym wielu, ale także stymulowanie – choćby przez planowanie odpowiednich rodzajów aktywności – jak najdłuższego pozostawania w dobrej formie. Oznacza to przesunięcie priorytetów z samego leczenia na profilaktykę, co pozwala ograniczyć wydatki na opiekę medyczną. Ich skala – w porównaniu z innymi krajami – nie jest bowiem w Szwecji taka duża. Na opiekę medyczną osób w podeszłym wieku w 2013 r. (według „2015 Ageing Report”) kraj ten przeznaczył 6,9 proc. PKB, gdy tymczasem Wielka Brytania czy Finlandia – aż 7,8 proc., a Francja – 7,7 proc. To właśnie efekt działań prewencyjnych, pozwalających także na szeroko pojętą aktywizację emerytów, podnoszących ogólną jakość ich życia – nie tylko pod względem zdrowotnym, ale i społecznym czy psychicznym.

Ogromne znaczenie dla polityki senioralnej mają działania samorządów związane z opieką długookresową. Ich wspólnym mianownikiem jest łączenie opieki i aktywizacji osób starszych w taki sposób, by mogły jak najdłużej cieszyć się życiem. Jak pisze Rafał Bakalarczyk, większość szwedzkich gmin organizuje dowóz posiłków dla mieszkańców w podeszłym wieku, część z nich uruchomiła także specjalne dzienne centra, w których seniorzy wspólnie gotują posiłki i przy okazji integrują się ze sobą i z lokalną społecznością. Samorządy organizują także specjalny transport na życzenie, umożliwiający seniorom, którzy nie są w pełni sprawni ruchowo, na poruszanie się po najbliższej okolicy i samodzielne załatwianie swoich spraw; przygotowują także różne formy działań pozwalających na prowadzenie aktywnego życia społecznego czy kulturalnego. Ważne są także działania edukacyjne, związane zarówno z nabywaniem nowych kompetencji (kontakt z nowoczesnymi technologiami), jak i rozwijaniem własnych zainteresowań. Szwecja przeznacza na ten cel aż 5,7 proc. PKB – to jeden z najwyższych wskaźników w Unii Europejskiej. Istotnym elementem całego systemu jest solidarność międzypokoleniowa, na której opiera się zarówno system emerytalny, jak i cała sfera pozostałych działań związanych z polityką senioralną.

Konsekwencją sprawnie działającego systemu senioralnego jest wysoka aktywność osób starszych. Jak podaje Janusz Czapiński w raporcie „Społeczne i zdrowotne uwarunkowania starości”, sygnowanym przez Kongres Zdrowego Starzenia się (2014), tylko 36,8 proc. Szwedów w wieku powyżej 60 lat nie podejmuje żadnej aktywności społecznej, czyli nie prowadzi działań wykraczających poza codzienne obowiązki. Równie aktywni są Duńczycy i Irlandczycy (37,7 proc.). Dla porównania w przypadku Polaków wskaźnik ten wynosi aż 86,1 proc. Co o tym myślą Niemcy Bardzo dobre opinie zbiera także niemiecki system senioralny, w tym system zabezpieczenia społecznego. „Niemcy stanowią wzorcowy przykład ubezpieczeniowego systemu emerytalnego. Spośród trzech filarów zabezpieczenia emerytalnego zdecydowanie najważniejszy jest ustawowy, repartycyjny system emerytalny, zapewniający emerytury powiązane z dochodami. Drugą warstwę stanowią dobrowolne zakładowe programy emerytalne, natomiast na trzecią składają się (również dobrowolne) indywidualne programy emerytalne. Adekwatność emerytur jest silną stroną systemu” („Ubezpieczenia Społeczne. Teoria i Praktyka”, nr 6/2014). Publiczny, obowiązkowy system (Gesetzliche Rentenversicherung – GRV) obejmuje ok. 82 proc. ogółu zatrudnionych oraz osoby samozatrudnione, które mogą przystąpić doń dobrowolnie. Odrębny system został zbudowany dla pracowników służby cywilnej. Składka emerytalna wynosi 18,9 proc. pensji i płacona jest po połowie przez pracodawcę i pracownika. W 2012 r. przeciętna miesięczna emerytura w Niemczech, płacona z obowiązkowego filaru, wynosiła 760,12 euro. W sumie powszechny system emerytalny pochłania 10 proc. PKB kraju. Co ciekawe, w 2014 r. Bundesrat zatwierdził reformę systemu emerytalnego, obniżając wiek emerytalny z 65 do 63 lat. Jednocześnie jednak wprowadzona została zasada, że pracownicy

Co o tym myślą Niemcy

Bardzo dobre opinie zbiera także niemiecki system senioralny, w tym system zabezpieczenia społecznego. „Niemcy stanowią wzorcowy przykład ubezpieczeniowego systemu emerytalnego. Spośród trzech filarów zabezpieczenia emerytalnego zdecydowanie najważniejszy jest ustawowy, repartycyjny system emerytalny, zapewniający emerytury powiązane z dochodami. Drugą warstwę stanowią dobrowolne zakładowe programy emerytalne, natomiast na trzecią składają się (również dobrowolne) indywidualne programy emerytalne. Adekwatność emerytur jest silną stroną systemu” („Ubezpieczenia Społeczne. Teoria i Praktyka”, nr 6/2014). Publiczny, obowiązkowy system (Gesetzliche Rentenversicherung – GRV) obejmuje ok. 82 proc. ogółu zatrudnionych oraz osoby samozatrudnione, które mogą przystąpić doń dobrowolnie. Odrębny system został zbudowany dla pracowników służby cywilnej. Składka emerytalna wynosi 18,9 proc. pensji i płacona jest po połowie przez pracodawcę i pracownika. W 2012 r. przeciętna miesięczna emerytura w Niemczech, płacona z obowiązkowego filaru, wynosiła 760,12 euro. W sumie powszechny system emerytalny pochłania 10 proc. PKB kraju. Co ciekawe, w 2014 r. Bundesrat zatwierdził reformę systemu emerytalnego, obniżając wiek emerytalny z 65 do 63 lat. Jednocześnie jednak wprowadzona została zasada, że pracownicy mogą być czynni zawodowo także po jego osiągnięciu, wymaga to jednak wcześniejszego uzgodnienia z pracodawcą (Flexirente).

Systemowym elementem, który z jednej strony ma przygotować pracowników do przyszłego życia na emeryturze, a jednocześnie nakazuje pamiętać, że od pewnego momentu życia mogą nie być samodzielni w codziennych działaniach, jest obowiązkowe ubezpieczenie pielęgnacyjne. Składki są odprowadzane od dochodu przez pracownika i pracodawcę do tzw. kasy pielęgnacyjnej, której celem jest podnoszenie jakości usług senioralnych i zwiększanie ich dostępności bez konieczności podnoszenia wydatków budżetowych. Z kas, które są częścią niemieckiego systemu kas chorych, finansowane są świadczenia związane z opieką długoterminową, zarówno zdrowotne, jak i społeczne.

Podstawą niemieckiej polityki senioralnej jest kooperacja pomiędzy sektorem pozarządowym, prywatnym i publicznym. Jej celem są takie działania, które pozwalają na jak najdłuższe niezależne i samodzielne funkcjonowanie osób w podeszłym wieku. Większość usług senioralnych świadczona jest przez firmy lub organizacje pozarządowe. Jednym z elementów systemu jest rozbudowana sieć mieszkań i placówek opieki, w których można oczekiwać różnego rodzaju wsparcia. Koszty wynajmu mieszkania czy pobytu w ośrodku zwykle są pokrywane przez osobę korzystającą z takich usług bądź też jej rodzinę (można liczyć także na wsparcie pomocy społecznej), natomiast opieka długoterminowa czy usługi medyczne są finansowane przez kasę pielęgnacyjną i kasę chorych. Na potrzeby osób starszych są przygotowywane specjalne budynki z mieszkaniami na wynajem o jak najmniejszej liczbie barier architektonicznych, w których zagwarantowane jest wsparcie zgodne z potrzebami poszczególnych osób. Można korzystać z usług pielęgnacyjnych, terapeutycznych, działań aktywizujących społeczność czy też doraźnej pomocy. Niemcy posiadają także rozbudowany program wsparcia i poradnictwa oraz edukacji dla rodzin osób starszych. Poszczególne organizacje pozarządowe, korzystając z wolontariuszy, organizują sieci pomocy sąsiedzkiej oraz grupy wsparcia. Stowarzyszenia działające na rzecz osób starszych organizują również szkolenia i kursy dla opiekunów seniorów. Są one realizowane we współpracy z lokalnymi urzędami pracy.

Niemieccy seniorzy sami dążą do współdziałania. Ich reprezentantem jest Federalna Wspólnota Robocza Organizacji Senioralnych BAGSO, założona w 1989 r. przez 11 organizacji i związków w Bonn. Obecnie skupia ponad 100 organizacji zrzeszających w sumie 13 mln osób starszych.


Fot. fotolia.com

Teraz Polska!

Polska dopiero zaczyna kształtować kompleksową politykę senioralną. W tym celu stworzono „Założenia długofalowej polityki senioralnej w Polsce na lata 2014–2020”, kierowane do władz publicznych wszystkich szczebli, sektora prywatnego oraz pozarządowego i partnerów społecznych. To ich działania mają pomóc w jak najlepszym zagospodarowaniu aktywów wynikających z wydłużania życia i skutecznie wpłynąć na poprawę sytuacji osób starszych, aby mogły starzeć się godnie i w dobrym zdrowiu oraz prowadzić samodzielne, niezależne i satysfakcjonujące życie.

Miejsca przyjazne emerytom według WHO

Światowa Organizacja Zdrowia w 2007 r. określiła osiem kluczowych obszarów funkcjonowania miasta/gminy, które charakteryzują przyjazne nastawienie wobec osób starszych:

  • przestrzenie zewnętrzne i budynki, w tym zwłaszcza użyteczności publicznej;
  • transport;
  • warunki mieszkaniowe: publiczne i prywatne;
  • uczestnictwo w życiu społecznym;
  • poszanowanie praw i włączenie społeczne;
  • uczestnictwo w życiu obywatelskim i na rynku pracy w ramach zatrudnienia;
  • komunikacja i informowanie;
  • usługi medyczne i sieć wsparcia społeczności lokalnej.

Źródło: Jolanta Perek-Białas, Polityka senioralna a jakość życia osób starszych, Fundacja Zaczyn.


Wojciech Romański

Czytaj także